Początkowo policja informowała o jednej ofierze śmiertelnej i czterech osobach rannych. O godzinie 13.30 Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzeszowie poinformowała na Facebooku o śmierci drugiej osoby, a następnie usunęła post i opublikowała sprostowanie. Według informacji służb, na ten moment wiadomo o jednej ofierze śmiertelnej. Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul zaapelowała na konferencji prasowej o niepowielanie niesprawdzonych informacji.
Atak nożownika w klasztorze
Do ataku doszło w czwartek około godziny 9.30 na terenie Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. - Mężczyzna ranił nożem czterech mężczyzn i kobietę - powiedziała Anna Długosz z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu.
Poszkodowani mężczyźni to osoby duchowne. Nie wiadomo, kim jest kobieta.
- Na tę chwilę nie mamy takich informacji - powiedziała Anna Długosz, pytana o to, czy kobieta jest jedną z benedyktynek.
Prokuratorzy pracują na miejscu
- Prokurator rejonowy z Jarosławia jest na miejscu i prokurator okręgowy z Przemyśla również. Zatrzymany jest domniemany sprawca - 31-latek, który przebywa na terenie komendy policji w Jarosławiu - powiedziała Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.
Pokrzywdzeni mają rany kłute.
- Rany zadane są prawdopodobnie nożem kuchennym. Trwają cały czas czynności prokuratorów na miejscu zdarzenia. Są biegli, zbierane są dowody i przesłuchiwani są świadkowie. Czynności potrwają wiele godzin, bo jest to kompleks klasztorny i jest wiele osób, które mogą mieć cenne informacje na temat przebiegu zdarzenia - dodała prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz.
Sytuację komentował na X minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński.
Motywy działania 31-letniego obywatela Ukrainy nie są na razie znane. - W zdarzeniu brały udział zarówno osoby świeckie, jak i duchowne, które uczestniczyły we mszy w opactwie - powiedziała Taciuch-Kurasiewicz.