Uderzyli w czuły punkt. Terroryści wysadzili bomby w rodzinne święto, które każdego roku ściąga na ulice Bostonu kilkaset tysięcy ludzi. Skala dramatu mogła być więc zdecydowanie większa. Ostatni bilans mówi o 3 osobach zabitych i ponad 170 rannych. Niektórzy z nich są w stanie krytycznym. Ameryka w szoku, ale też w ogromnej mobilizacji, by pomóc tym, którzy ucierpieli. I wytropić tych, którzy zadali ból.