W Sulejowie znika półtoraroczny chłopiec. Odnajduje się kilkanaście kilometrów dalej, w oknie życia, w Piotrkowie Trybunalskim. Policja błyskawicznie łączy zawiadomienie o porwaniu dziecka z informacją od zakonnic o nietypowym podrzutku i zatrzymuje 21-letniego porywacza. Ten przyznaje się do uprowadzenia i utrzymuje, że zrobił to... dla dobra chłopca.