W weekend ponad 40 wolontariuszy usuwało porzucone sieci czy pułapki na homary z wysp Big Nash Island i Nash Island, które położone są w Zatoce Maine u wybrzeży Stanów Zjednoczonych. W wielkiej akcji sprzątania uczestniczyli zarówno działacze z Rozalia Project, jak i organizacji Maine Island Trail Association i Surfrider Foundation.
- Wiemy, że należy sprzątać w tym regionie. Przyjeżdżamy na wyspy co roku i to jest zupełnie inny świat - powiedziała Mariel Geiger z organizacji pozarządowej Surfrider Foundation, która zajmuje się ochroną środowiska.
Usunięto ponad 200 pułapek na homary
Jak podała amerykańska stacja WABI, w tym roku z dwóch wysp wolontariusze usunęli łącznie 201 porzuconych pułapek na homary, zebrali też ponad 30 wielkich worków z odpadami.
- Co roku państwo wydaje od 46 do 47 tysięcy licencji połowowych. Każda z tych licencji uprawnia do połowu i rozłożenia do 800 pułapek. Jeśli dobrze policzymy, rozstawiamy ponad trzy miliony pułapek rocznie, a średnio traci się z tego 10 procent sprzętu. Tak więc co roku około 300 tysięcy pułapek zaśmieca nasze wody - powiedziała Ashley Sullivan z Rozalia Project.
Akcja sprzątania jest również okazją do zebrania próbek wody, co pozwala na prowadzenie badań naukowych.
Alfred Wakeman, który odpowiada za utrzymanie jednej z wysp, uważa, że akcja ta pomaga chronić zwierzęta. - Widziałem zwierzęta, które były zaplątane w sieci czy liny, niektóre przez to umierały - powiedział Wakeman.