"Bo on ma w d... tego orlika". O języku polityków

Niechlubny upadek
Niechlubny upadek
Źródło wideo: TVN 24
Źródło zdj. gł.: TVN 24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Na koniec jeszcze raz przyglądamy się językowi, w jakim prowadzone były podsłuchane rozmowy polityków, bo wiele sformułowań przejdzie z niego do niechlubnej historii. Oprócz wulgaryzmów, pełno w nim wzajemnych złośliwości, ironii i sarkazmu. Również w określaniu tego, co oficjalnie jest dla rządu powodem do dumy, jak autostrady czy lotniska. Ale najciekawiej jest oczywiście, gdy mowa o najwyżej postawionych osobach, których przywary są bezlitośnie oceniane.

Źródło: TVN 24

Czytaj także: