Zamkną połowę mostu kolejowego. Od 20 lat czeka na remont

Pociagi będą kursować tylko jednym torem na moście Dębińskim
Pociagi będą kursować tylko jednym torem na moście Dębińskim
Źródło zdj. gł.: Wikipedia (CC BY SA 3.0) | Radomil
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzje o zamknięciu jednego z przęseł mostu kolejowego łączącego Dębiec i Starołękę. Od grudnia pociągi jeździć będą jednym torem.

- Od 8 grudnia wyłączam południowy tor na wiadukcie. PKP zostało zobowiązane do remontu generalnego już 20 lat temu - mówi Jerzy Witczak, Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Poznaniu.

Ograniczenia od 20 lat

Wyłączone przęsło mostu Dębińskiego ma już ponad sto lat. Druga część wiaduktu została odbudowana po II wojnie światowej. Obecnie obiekt jest w fatalnym stanie. Ograniczenia prędkości wprowadzono tu już przed dwiema dekadami. - Najpierw wprowadziliśmy ograniczenie do 60 km/h, po kolejnych dziesięciu latach do 40 km/h a obecnie pociągi jeżdżą z prędkością 20 km/h - informuje Witczak.

Ruch jednym torem odbywać się będzie po wprowadzeniu zimowego rozkładu jazdy. - Zgoda na użytkowanie obu przęseł obowiązuje do 8 grudnia - mówi Witczak.

Wiadukt musi mieć wymienione przęsła i część filarów. - Są zaniedbane, popękane i wnika w nie woda - wyjaśnia Witczak.

Prace w przyszłym roku?

PKP było już przygotowane na taką decyzję. - Przewidujemy naprawę wiaduktu pod jednym torem - mówi Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK. Jak przyznaje, wcześniej PKP nie miało środków na przeprowadzenie tej inwestycji.

- Ogłosiliśmy już przetarg na dokumentację techniczną obejmującą m.in. odbudowę zamkniętej nitki. Dokładnie za tydzień, 20 listopada, otworzymy koperty z ofertami. Po analizie wybierzemy wykonawcę. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem zapewne w przyszłym roku rozpocznie się remont - mówi.

Kolejarze zapewniają, że po wyłączeniu jednej części wiaduktu nie zmieni się ilość pociągów, jakie przejeżdżać będą nim w ciągu doby. Dziennie kursuje tędy 70 pociągów.

Autor: FC/par / Źródło: TVN 24 Poznań

Czytaj także: