Strzelał do przechodnia, uszkodził też auto

Zatrzymany mężczyzna
Do zdarzenia doszło w Pile
Źródło: Google Earth
Trzy najbliższe miesiące spędzi w areszcie 40-latek z Piły, który z pistoletu pneumatycznego strzelał do mężczyzny oraz uszkodził samochód. Usłyszał w sumie pięć zarzutów, grozi mu 7,5 roku więzienia.

W niedzielę policjanci z Piły interweniowali w sprawie mężczyzny, który stał na balkonie i strzelał z pistoletu pneumatycznego. Kilka razy trafił pokrzywdzonego, do którego również kierował groźby. Uszkodził też zaparkowany samochód.

- Pokrzywdzony mężczyzna nie doznał poważnych obrażeń i nie wymagał hospitalizacji - informuje młodszy aspirant Wojciech Zeszot, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pile.

Brał amfetaminę

Interweniujący policjanci próbowali nawiązać kontakt z 40-latkiem. Mężczyzna nie chciał jednak z nimi współpracować, ani otworzyć drzwi od mieszkania. - Z uwagi na jego niebezpieczne zachowanie oraz zagrożenie, jakie powodował dla innych, została podjęta decyzja o siłowym wejściu do mieszkania. Mężczyzna na widok kilku policyjnych patroli oraz zastępów straży pożarnej jednak otworzył mieszkanie, gdzie został zatrzymany - relacjonuje Zeszot.

Policjanci zabezpieczyli broń, z której strzelał mężczyzna. 40-latek był trzeźwy. Wstępny wynik dodatkowych badań potwierdził jednak obecność amfetaminy w jego organizmie. W mieszkaniu nie znaleziono jednak narkotyków ani innych środków odurzających.

Zakłócał spokój już wcześniej

Była to już kolejna interwencja policjantów pod tym adresem. 6 kwietnia otrzymali aż cztery zgłoszenia dotyczące tego mężczyzny. Miał zakłócać spokój pozostałym mieszkańcom, wykrzykując wulgaryzmy na balkonie oraz klatce schodowej oraz wyrzucać różne przedmioty.

- Policjanci, którzy byli na miejscu potwierdzili zgłoszenie. 40-latek nie chciał współpracować, a gdy byli pod drzwiami mieszkania mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy i zgłosił, że dobijają się kominiarze - podaje Zeszot.

Został wtedy ukarany pięcioma mandatami na łączną kwotę czterech tysięcy złotych za wykroczenia związane z zakłócaniem spokoju i porządku publicznego, zaśmiecaniem miejsca publicznego oraz bezpodstawnym zgłoszeniem interwencji.

- Równolegle dzielnicowi prowadzili rozpytania wśród mieszkańców na temat zachowania 40-latka. Policjanci poszukiwali świadków i osób pokrzywdzonych, których zeznania pozwoliłyby wdrożyć kolejne czynności procesowe wobec mężczyzny - informuje Zeszot.

Odpowie w warunkach recydywy

40-latkowi śledczy postawili mu teraz zarzuty popełnienia pięciu przestępstw. - Mężczyzna odpowie za narażenie pokrzywdzonego na niebezpieczeństwo, naruszenie jego nietykalności cielesnej, znieważenie go, stosowanie wobec niego gróźb karalnych oraz niszczenie mienia - wymienia Zeszot.

40-latek za popełnione przestępstwa odpowie w recydywie, dlatego grozić mu może kara nawet 7,5 roku pozbawienia wolności. Decyzją Sądu Rejonowego w Pile mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.

- Z uwagi na fakt, iż w ostatnim czasie agresywnych zachowań mężczyzny mogło być więcej, ponawiamy apel do mieszkańców o zgłaszanie wszelkich incydentów i sytuacji, w których mogli zostać pokrzywdzeni działaniem ze strony aresztowanego mężczyzny. Informacje można przekazać osobiście w siedzibie Komendy Powiatowej Policji w Pile lub do dzielnicowego rejonu nr 11 – młodszego aspiranta Grzegorza Czaronka pod numerem telefonu 786 936 434 lub mailem dzielnicowy.pila11@po.policja.gov.pl - kończy Zeszot.

OGLĄDAJ: Trwa pogrzeb posła Łukasza Litewki
Ostatnie pożegnanie posła Łukasza Litewki

Trwa pogrzeb posła Łukasza Litewki
NA ŻYWO

Ostatnie pożegnanie posła Łukasza Litewki
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: