Policjanci wyjaśniają okoliczności, w jakich 31-latek doznał uszczerbku na zdrowiu. 10 stycznia mężczyzna pojawił się w jednym z mieszkań przy ulicy Moniuszki w Gnieźnie. Podczas spotkania spożywał alkohol z 46-latkiem, którego znał. Nagle sytuacja wymknęła się spod kontroli.
- Pomiędzy mężczyznami znajdującymi się pod wpływem alkoholu doszło do nieporozumień, następnie szarpaniny, podczas której 46-letni sprawca odgryzł ucho 31-latkowi - poinformowała asp. sztab. Anna Osińska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie.
Uratowali ucho
Wiadomo, że pokrzywdzony trafił do szpitala w Gnieźnie, skąd został potem przetransportowany do szpitala w Poznaniu. Tam lekarze przyszyli mu zabezpieczone ucho. - Śledczy, zbierając materiał dowodowy w tej sprawie, wspólnie z technikami kryminalistyki przeprowadzili oględziny z udziałem biegłego z zakresu medycyny sądowej, przesłuchiwali świadków i inne pokrzywdzone przez 46-latka osoby - przekazała rzeczniczka.
I tak policjanci dotarli do kolejnych sześciu pokrzywdzonych osób.
Grozi mu do pięciu lat więzienia
46-latka zatrzymano 14 stycznia. Mężczyzna został przesłuchany. - Usłyszał osiem zarzutów dotyczących spowodowania uszkodzenia ciała czterech osób, zmuszania dwóch pokrzywdzonych do określonego zachowania poprzez groźby, wpływania na świadka poprzez groźby pozbawienia życia i zdrowia i naruszenia nietykalności jednej z osób pokrzywdzonych - wyliczyła asp. sztab. Osińska.
Najbliższe trzy miesiące agresor spędzi za kratami. Sąd Rejonowy w Gnieźnie przychylił się do wniosku prokuratury o areszt tymczasowy.
46-latek był wcześniej znany policji. Za zarzucane mężczyźnie przestępstwa grozi kara do lat 5 lat więzienia.
Autorka/Autor: aa/tok
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: KPP Gniezno