Pomorze

Ryba miecz na plaży w Stegnie. "W naszym morzu to rzadki gość"

Pomorze

Ryba miała ponad 2 metry długości
Ryba miała ponad 2 metry długościBłękitny Patrol WWF
wideo 2/3

Na plaży w Stegnie znaleziono martwego miecznika, inaczej zwanego włócznikiem lub rybą mieczem. To nietypowy w naszym morzu okaz. Choć, jak podkreślają ekolodzy, są one obserwowane w Bałtyku coraz częściej.

Służby sprzątające plażę we wtorek w Junoszynie w Stegnie, w okolicy wejścia numer 71, zauważyły ciało ogromnej ryby z wyrostkiem przypominającym miecz. Zdecydowano, że zostanie zutylizowana i tymczasowo przewieziono ją do siedziby Ochotniczej Straży Pożarnej w Stegnach.

O znalezisku dowiedzieli się jednak przedstawiciele Błękitnego Patrolu WWF, którzy zabezpieczyli rybę i dokonali jej wstępnych oględzin. – Okazało się, że to ponad dwumetrowy miecznik. Nie miał śladów sieci, więc nie zmarł w wyniku przyłowu – mówi nam Jan Wilkanowski, lokalny lider Błękitnego Patrolu.

Ryba jak torpeda

Jak wyjaśnia Wilkanowski, miecznik jest w Bałtyku gościem. – Woli cieplejsze wody o większym zasoleniu, gdzie łatwiej o makrele, które preferuje nad śledziami – opowiada.

Wilkanowski przypomina sobie kilka sytuacji, gdy osobniki tego gatunku zostały znalezione martwe lub zaobserwowane w Bałtyku, a nawet u ujścia Wisły. W ubiegłym roku w październiku w podobnych okolicznościach znaleziono jeszcze większego włócznika. – Informacje o takich gościach będą pojawiać się coraz częściej, ale nie dlatego, że jest ich więcej, ale dlatego, że coraz mamy więcej możliwości, by je obserwować – twierdzi. – Dobrze, że ten ciekawy okaz nie został zutylizowany – cieszy się Wilkanowski.

Teraz miecznik, który obecnie znajduje się w Stacji Morskiej na Helu, przejdzie sekcję zwłok, która wyjaśni przyczyny jego śmierci i może odsłoni przed naukowcami jakieś tajemnice bałtyckiej fauny.

Ryby miecze mogą osiągać nawet 4 metry długości i wagę nawet pół tony. Są przy tym świetnymi pływakami, co zawdzięczają torpedowatemu kształtowi ciała – na krótkich odcinkach potrafią osiągać nawet prędkość 100 kilometrów na godzinę.

Miecznik leżał na plaży w miejscowości JunoszynoGoogle Maps

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: eŁKa/gp / Źródło: TVN24 Pomorze

Źródło zdjęcia głównego: Błękitny Patrol WWF | Mikołaj Wilkanowski

Pozostałe wiadomości