Według nieoficjalnych ustaleń, swoje stanowisko w rządzie może stracić ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska Nałęcz. Pojawiły się też głosy, że do Rady Ministrów miałby wejść były marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Dziennikarze pytali o to premiera w środę na konferencji prasowej.
Tusk: w sierpniu się nie spodziewajcie
- Swoje uwagi na temat pracy pani minister Pełczyńskiej skierowałem do niej w osobistej rozmowie i również na posiedzeniu rządu. - odpowiedział Tusk.
Zaznaczył, że "nie należy do tych premierów, którzy narzekają na swoich ministrów na konferencjach prasowych".
- Tylko wtedy, kiedy uważam, że trzeba dokonać zmiany, to jej dokonuję - dodał. - Nie spodziewajcie się takich zmian w sierpniu - skwitował.
Doniesienia o zmianach w rządzie
W ubiegły poniedziałek - jak przekazały reporterki TVN24 Maja Wójcikowska i Agata Adamek - doszło do spotkania w "cztery oczy" pomiędzy Donaldem Tuskiem i ministrą funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.
Według Wójcikowskiej, w rządzie pojawiają się głosy, że możliwe są zmiany i utrata stanowiska przez Pełczyńską-Nałęcz. - Słyszę też nieoficjalnie w rządzie, że właściwie tak dłużej się nie da, że ta krytyka, to bycie ciągle w kontrze jest tak trudne, zwłaszcza w roku przed wyborami parlamentarnymi w 2027, że może (...) wakacje to jest najlepszy czas na takie przegrupowanie i ewentualne zmiany we wrześniu - przekazała Wójcikowska.
Onet podawał wcześniej nieoficjalną informację, że były lider Polski 2050 Szymon Hołownia chciałby wejść do rządu i zostać ministrem kultury.