Polowanie było zorganizowane legalnie, uczestniczyło w nim 30 myśliwych. W pewnym momencie, w stronę biegnącego zwierzęcia został oddany śmiertelny strzał. Okazało się, że zwierzęciem tym był żubr. - Myśliwy twierdzi, że polował na dziczyznę - mówi "Głosowi Szczecińskiemu" mł. asp. Przemysław Kimon z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.
Tylko 40 żubrów
21-letni myśliwy był trzeźwy i posiadał pozwolenie na broń. Mężczyzna musi się teraz liczyć z przykrymi konsekwencjami. Za zabicie zwierzęcia będącego pod całkowitą ochroną prawną grozi wysoka grzywna, a nawet kara pozbawienia wolności do lat pięciu.
Jak przypomina "Głos Szczeciński", od kilku lat w lasach koło Wałcza, Człopy i Mirosławca żyje wolnościowe stado 40 żubrów.
Źródło: gs24.pl