Polska

Przegląd prasy. Muszyński nie ma prawa orzekać w Trybunale. Tak uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny

Polska

Mariusz Muszyński miał się przenieść do Sądu Najwyższego, ale wycofał swoją kandydaturę (materiał magazynu "Polska i Świat" z 23 sierpnia) tvn24
wideo 2/25

Mariusz Muszyński jest osobą nieuprawnioną do orzekania w składzie Trybunału Konstytucyjnego - uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku w jednym z prowadzonych w czerwcu procesów. O sprawie napisała w piątek "Rzeczpospolita".

Stwierdzenie dotyczące wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego Mariusza Muszyńskiego padło w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 20 czerwca w sprawie skargi jednej ze spółek o wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem.

Jak opisuje "Rzeczpospolita", spółka powołała się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 20 grudnia 2017 roku, w którym stwierdzono, że prowadzenie kontroli można zaskarżyć do sądu administracyjnego. W składzie orzekającym, który wydał powyższe orzeczenie był wiceprezes Muszyński.

Jest on sędzią Trybunału Konstytucyjnego nieuznawanym na tym stanowisku przez opozycję, Rzecznika Praw Obywatelskich i Forum Współpracy Sędziów. Został bowiem wybrany na stanowisko obsadzone już wcześniej przez Sejm w poprzedniej kadencji. Opozycja nazywa go "sędzią dublerem".

Analiza wyroków Trybunału Konstytucyjnego

Wojewódzki Sąd Administracyjny zdecydował w wyroku z czerwca 2018 roku o wznowieniu postępowania. W uzasadnieniu wskazał jednak, że "dokonując analizy treści wyroków Trybunału Konstytucyjnego" z 16 grudnia 2015 r. oraz ogłoszonych 5 czerwca 2018 r. wyroków Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca 2016 r. oraz z 11 sierpnia 2016 r. "uznał, iż w świetle wskazanych wyroków TK Mariusz Muszyński jest osobą nieuprawnioną do orzekania w składzie Trybunału Konstytucyjnego".

W uzasadnieniu czytamy, że "z treści wskazanych wyroków (...) wynika bowiem, że prawidłowym był wybór przez Sejm VII kadencji trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego wymienionych w uchwałach z 8 października 2015 r. w sprawie powołania sędziów Trybunału Konstytucyjnego, rozpoczynających kadencję w dniu 7 listopada 2015 r".

"Trybunał Konstytucyjny stwierdził w wyroku z 3 grudnia 2015 r. (sygn. akt K 34/15), że o statusie sędziego Trybunału należy mówić już w momencie zakończenia procedury wyboru kandydata na sędziego przez Sejm, co w tym przypadku nastąpiło w dniu 8 października 2015 r. Trybunał Konstytucyjny podkreślił również, że uchwała Sejmu w tej sprawie jest definitywna i nie podlega wzruszeniu" - wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Dodał, że ze wskazanych trzech wyroków TK "wynika, że w myśl art. 194 ust. 1 Konstytucji RP kompetencja Sejmu do wyboru sędziego aktualizuje się jedynie wówczas, gdy istnieje wolne stanowisko sędziowskie wymagające obsadzenia".

"Skoro więc kadencja sędziów wybranych w dniu 8 października 2015 r. dopiero rozpoczynała swój bieg, Sejm nie mógł korzystać z kompetencji określonej w art. 194 ust. 1 Konstytucji RP przy wyborze Mariusza Muszyńskiego" - stwierdził WSA.

W związku z powyższym - wskazał sąd - Mariusz Muszyński "nie mógł zostać skutecznie wybrany uchwałą Sejmu RP z dnia 2 grudnia 2015 r. w sprawie wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego (...) na obsadzone już stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego".

"Wyrok trochę niekonsekwentny"

O decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zapytaliśmy prawników.

Zdaniem sędziego Bartłomieja Przymusińskiego, rzecznika Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", "najciekawsze jest uzasadnienie".

- Sąd jednoznacznie prezentuje w nim pogląd, że w składzie Trybunału zasiadała osoba nieuprawniona, która nie jest sędzią Trybunału, czyli Mariusz Muszyński - mówił sędzia.

- Wyrok jest jednak trochę niekonsekwentny - dodał. - Z jednej strony (sąd - red.) stwierdził, że w składzie Trybunału była osoba, która nie jest sędzią, a z drugiej strony uznał, że formalnie wyrok Trybunału może stanowić podstawę wznowienia (postępowania - red.) - mówił.

"Doszło do wyboru dublerów"

Zdaniem konstytucjonalisty profesora Marka Chmaja, "sąd zwrócił uwagę na to, że doszło prawdopodobnie do wyboru dublerów na legalnie obsadzone stanowiska (sędziów TK - red.)".

- Sąd jednocześnie zauważa, że nie ma kompetencji do określania, czy Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok zgodny z prawem, czy też nie w związku z niewłaściwym składem orzekania - mówił Chmaj w rozmowie z reporterem TVN24.

- W przyszłości istnieje możliwość, żeby uznać te wyroki Trybunału Konstytucyjnego za nieważne - stwierdził profesor.

"Wyroki nieważne z mocy prawa"

Według adwokata Michała Wawrykiewicza, decyzja sądu oznacza, że "wszystkie wyroki Trybunału Konstytucyjnego, w których składach zasiadał pan Mariusz Muszyński, a także inni dublerzy, są nieważne z mocy prawa".

- Osoby na te miejsca powołane przez parlament obecnej kadencji są tak zwanymi dublerami i nie mają uprawnienia do zasiadania w Trybunale Konstytucyjnym - oświadczył. - Wyroki z ich udziałem nie mogą być uznane za wyroki Trybunału Konstytucyjnego - podkreślił.

Możliwa "przesłanka nieważności wyroku"

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie ocenił, że w przypadku, gdy w pięcioosobowym składzie Trybunału Konstytucyjnego, który wydał orzeczenie z grudnia 2017 roku, na które powoływała się składająca skargę spółka, "brała udział osoba, która nie jest w świetle wskazanych wyroków TK sędzią tego Trybunału, możemy mieć do czynienia z ewentualną przesłanką nieważności wyroku z uwagi na nienależną obsadę sądu lub z wyrokiem nieistniejącym".

WSA uznał jednak, że "zarówno Konstytucja RP czy też przepisy ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, jak też jakakolwiek inna ustawa istniejąca w polskim systemie prawnym, nie przewidują kompetencji sądu administracyjnego odnośnie orzekania o zgodności z prawem wyroków Trybunału Konstytucyjnego".

Autor: js,KR//kg / Źródło: Rzeczpospolita, tvn24.pl

Raporty: