Burza po słowach w telewizyjnym studiu. Buda: absolutnie nie jest mi wstyd

buda-0006
Buda o swoich słowach do Śmiszka: Absolutnie nie jest mi wstyd. Hipokryzja i amok

- Pan jest kretynem i homofobem - ocenił Krzysztof Śmiszek, zwracając się w telewizyjnym studiu do Waldemara Budy z PiS. Była to reakcja na słowa polityka dotyczące długoletniego partnera Śmiszka - Roberta Biedronia. W rozmowie z dziennikarzami Buda powiedział, że nie wstydzi się swoich słów i przekonywał, że to on był obrażany. - Hipokryzja i amok tych ludzi jest nieprawdopodobny. Dla mnie to było zwykłe pytanie, nikogo nie obrażało - powiedział.

We wtorek w studiu Polsat News zaproszeni goście rozmawiali między innymi o pakcie migracyjnym. Spierali się Krzysztof Śmiszek, poseł Lewicy, i Waldemar Buda, poseł PiS. - Pan Śmiszek wie, co mówi, bo jego mąż czy żona - pan Biedroń - głosował za paktem migracyjnym - powiedział Buda. Śmiszek i Robert Biedroń, europoseł Lewicy, są partnerami od ponad 20 lat.

Swoim homofobicznym komentarzem wywołał szybką reakcję zarówno Śmiszka, jak i prowadzącej program Agnieszki Gozdyry. - Jest pan po prostu kretynem, homofobem i nie powinien pan występować w przestrzeni publicznej - ocenił Śmiszek.

Prowadząca zażądała od Budy przeprosin wobec Śmiszka. - Przepraszam - jeżeli dla pana to słowo jest problemem, to nie ma problemu - mówił poseł PiS.

Później Śmiszek skomentował tę sytuację w mediach społecznościowych. Podziękował za "morze słów wsparcia". "Choć jest 2024 r. to czasami czujemy się z tym obrzydliwym językiem jak w latach 90-tych. No cóż. Zmiana nigdy nie przychodziła łatwo. Ale damy radę!" - napisał.

Buda: Absolutnie nie jest mi wstyd. To mnie obrażano

W środę w Sejmie reporter TVN24 Radomir Wit pytał Budę o jego słowa. - Bardziej mnie tam obrażano, niż ja obrażałem - przekonywał. Powiedział, że "absolutnie nie" jest mu wstyd za tę wypowiedź.

- Hipokryzja i amok tych ludzi jest nieprawdopodobny. Dla mnie to było zwykłe pytanie, nikogo nie obrażało. (...) Terroryzm homofobiczny ze strony tego środowiska jest potworny. Pytania można zadawać, one nikogo nie obrażały - mówił poseł PiS.

Na uwagę, że Śmiszek poczuł się przez niego obrażony, powiedział do dziennikarza: - Ja się czuję obrażony pana postawą w wielu sprawach, ale to jeszcze nie jest powód, żebym z panem dyskutował - i poszedł dalej sejmowym korytarzem.

ZOBACZ TEŻ: Polska z najgorszym wynikiem w całej Unii Europejskiej. Tęczowy Ranking ILGA-Europe 2024

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: