Polska

Tusk przed komisją ws. Amber Gold? "Niech obawiają się ci, którzy wzywają"

Polska

Sejmowe starcie na komisje śledcze
tvn24Komisja ma ruszyć po wakacjach

Komisja śledcza badająca sprawę Amber Gold prawdopodobnie ruszy po wakacjach. Co do tego zgodni są wszyscy posłowie, choć PO chciałaby by komisja zbadała też sprawę SKOK-ów. Przed komisją ma stanąć szef Rady Europejskiej i były premier Donald Tusk. - Niech obawiają się ci, którzy wzywają - zapowiada Tusk. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Wszystkie kluby i koło w Sejmie opowiedziały się w środę za powołaniem komisji śledczej do zbadania sprawy Amber Gold. W jej skład wejdzie 11 posłów, w tym większość z PiS-u. A na jej czele ma stanąć Małgorzata Wasserman.

Gdy wybuchła afera Amber Gold PiS zarzucał rządzącej PO, że nie uchroniła obywateli przed finansową piramidą. Dziś posłowie PiS deklarują, że chcą to wyjaśnić.

- Ci ludzie powinni powiedzieć jakie mieli informacje i dlaczego nie reagowali - mówi Wojciech Szarama z PiS. - Sprawa jest wielowątkowa i na pewno pokaże słabość państwa, które stworzył Donald Tusk - dodaje Arkadiusz Mularczyk (PiS). Platforma komisję poparła, ale od początku politycy tego ugrupowania podkreślali, że powinna zostać też zbadana sprawa SKOK-ów. Na to szans nie ma, tym bardziej, że to Platforma w poprzedniej kadencji sama wycofała się z wniosku o powołanie komisji ds. SKOK-ów.

Jednym z przesłuchiwanych świadków ma być Donald Tusk. - Znam swoje obowiązki obywatela i oczywiście jestem gotów do debaty i mam swoje doświadczenia z komisjami. Nawet trochę mi tego brakowało przez ostatnie lata, bo nikt z PiS nie chciał stanąć ze mną do debaty, więc może to będzie taka zastępcza okazja - mówił Tusk w "Faktach po Faktach". - Niech się obawiają ci, którzy wzywają. Ja nie mam obaw - podkreślił. - Czytam komentarze i opinie i chyba jest w nich dużo prawdy, że komisja powstała po to, żeby ściągnąć mnie do Polski i podokuczać. Nie mam co do tego wątpliwości - ocenił były premier. W trakcie rozmowy nie wykluczył, że stanie przed komisją, jeśli ta wezwie go na świadka.

Wśród listy pytań, którą teraz na gorąco formułują politycy PiS-u pojawia się również rodzinny wątek. - Czy obawa o los syna spowodowała, że w ogóle sprawą się nie zajął - mówi Arkadiusz Mularczyk. Michał Tusk współpracował z linią lotniczą OLT, której właścicielem był szef Amber Gold. Na liście świadków obok byłego premiera ma się znaleźć ówczesny minister finansów Jacek Rostowski i były szef resortu sprawiedliwości, dziś w rządzie PiS Jarosław Gowin. - Będzie przesłuchany z taką samą wnikliwością jak każdy świadek - zapewnia Małgorzata Wasserman (PiS).

Kto stanie przed komisją?

Wezwanie prawdopodobnie dostaną też szef KNF Andrzej Jakubiak, były Prokurator Generalny Andrzej Seremet, a także urzędnicy z Gdańska bezpośrednio nadzorujący sprawy związane z twórcami Amber Gold. - Marcin P., który był szefem Amber Gold otworzył działalność gospodarczą, pomimo tego że był skazany. Jak to się mogło wydarzyć. Komisja Nadzoru Finansowego informowała prokuraturę o nieprawidłowościach w ramach tej piramidy finansowej. Nic się w tej sprawie nie wydarzyło - zwraca uwagę przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru. Komisja zapewne ruszy po wakacjach. Równolegle przeciwko małżeństwu P., założycielom Amber Gold toczy się przed sądem protest.

Autor: js/gry / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Pozostałe wiadomości