Trzy lata po największej katastrofie budowlanej

Tragedia w Katowicach
Tragedia w Katowicach
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mija trzecia rocznica największej katastrofy budowlanej w historii Polski. Pod gruzami zawalonej hali Międzynarodowych Targów Katowickich zginęło 65 osób a 140 zostało rannych - wszyscy to uczestnicy wystawy gołębi pocztowych. Wraz z trzecią rocznicą, mija także trzyletni okres przedawnienia roszczeń poszkodowanych i rodzin ofiar katastrofy.

W uroczystości, która rozpocznie się w południe, wezmą udział rodziny i bliscy ofiar, ci którzy przeżyli tragedię, uczestnicy akcji ratowniczej i przedstawiciele władz.

Heroiczna praca 1300 ratowników

Do tragedii doszło w 2006 roku. Dach runął o godz. 17.15. W hali znajdowało się wówczas około tysiąca uczestników wystawy gołębi pocztowych.

Większości osób udało się wyjść o własnych siłach. W kulminacyjnym momencie akcji ratowniczej na miejscu pracowało ponad 1300 ratowników - strażaków, policjantów, ratowników górniczych i medycznych, GOPR-owców i żołnierzy. Pracę ekipom ratunkowym utrudniała niska temperatura – kilkanaście stopni poniżej zera.

Tragedia, która zmieniła prawo

Do 27 stycznia br. ponad 200 poszkodowanych w wyniku zawalenia się hali Międzynarodowych Targów Katowickich wystąpiło o odszkodowanie przeciwko Skarbowi Państwa. Suma ich roszczeń, to około 24 mln zł. Trzy kancelarie prawne, które reprezentują poszkodowanych występują o odszkodowanie przeciwko Skarbowi Państwa, gdyż jest on właścicielem gruntu, na którym stała hala.

W najgorszej sytuacji prawnej są rodziny osób, które zginęły. Dopiero po tej tragedii zostało zmienione prawo zezwalające na wypłatę zadośćuczynienia za śmierć, ale ofiar z MTK ta zmiana przepisu nie obejmie. Oni muszą wykazać, że przez tę śmierć znacznie pogorszył się poziom ich życia.

Wkrótce proces

Po ponad dwóch latach od tragedii, katowicka prokuratura okręgowa zamknęła śledztwo w tej sprawie. W połowie lipca ubiegłego roku oskarżyła 12 osób.

Wśród nich znaleźli się m.in. byli szefowie spółki MTK, konstruktorzy hali i szefowie firmy, która była generalnym wykonawcą obiektu. Śledczy ustalili, że do tragedii doprowadziły błędy i zaniechania w fazie projektowania i budowy hali. Oskarżone zostały też osoby odpowiedzialne za użytkowanie i nadzór nad budynkiem.

Proces ma się wkrótce rozpocząć przed Sądem Okręgowym w Katowicach.

Źródło: PAP

Czytaj także: