Prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem partii na premiera będzie były minister edukacji Przemysław Czarnek. Polityk we frakcyjnych walkach był dotąd kojarzony z grupą maślarzy, która w ostatnich miesiącach krytykowała rząd Mateusza Morawieckiego i pomysł, aby po raz kolejny został on prezesem Rady Ministrów.
O pozycji Morawieckiego w partii po sobotniej konwencji PiS mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 poseł Centrum Ryszard Petru. - To jest upokorzenie dla Mateusza Morawieckiego - wybór pana Czarnka. Wiem, że oni się tam przytulili. Wiem, że ten zadeklarował politykę miłości, ale nie oszukujmy się, Mateusz Morawiecki ze swoimi poglądami nie ma czego szukać w kampanii Czarnka - mówił.
W ocenie gościa TVN24 Czarnek "ewidentnie będzie walczył o ten prawicowy elektorat" i "na pewno zniechęci tych centrowych wyborców PiS-u".
"Twardy gracz" kontra "fundamentalista"
Petru uważa, że wybór Czarnka "to dobra wiadomość dla koalicji 15 października". - PiS walczy już nie z naszą koalicją, tylko walczy z Braunem i z Konfederacją. W związku z tym postawiono na radykała, fundamentalistę, ekstremistę (...) na osobę bardzo agresywną - wyjaśnił swój punkt widzenia.
- Ja się z tej kandydatury bardzo cieszę, bo to jest nie tylko "Willa Plus", ale to jest cała masa strasznie kompromitujących go [Czarnka - red.] wypowiedzi. On się nie będzie w stanie w żaden sposób odciąć od ośmiu lat rządów PiS-u - dodał.
Drugim gościem w "Faktach po Faktach" był poseł PiS Michał Wójcik. Pytany, dlaczego wybór padł na Czarnka, odpowiedział: - Dlatego, że jest człowiekiem, który ma po pierwsze ogromną wiedzę. Jest profesorem zresztą, czyli ma tytuł naukowy. Po drugie dlatego, że ma doświadczenie.
Zdaniem Wójcika Czarnek jest "twardym graczem" i był także "świetnym ministrem edukacji narodowej". Jego zdaniem "Tusk ma się kogo bać". Polityk PiS podkreślił, że jest "pod ogromnym wrażeniem znakomitego wystąpienia" kandydata na premiera w trakcie sobotniej konwencji w Krakowie.
Kaczyński o Morawieckim: jeżeli będzie działał racjonalnie...
W rozmowie w TV Trwam, po zakończeniu konwencji PiS, Kaczyński był pytany, czy widzi dla Morawieckiego rolę w rządzie Czarnka w przypadku, jeśli PiS wygrałoby nadchodzące wybory. - Oczywiście, że widzę go w roli, bo to jest naprawdę świetny polityk, niezwykle zdolny człowiek. To człowiek, który jeżeli będzie działał racjonalnie, to będzie w tym rządzie kierował sprawami gospodarczymi - wyjaśnił.
Dodał, że Morawiecki byłby w takim rządzie "osobą niesłychanie ważną i [będzie miał - red.] ogromną władzę, bo się na tym świetnie zna".
- Realia są takie, jakie są i pan profesor Czarnek naprawdę dużo lepiej odpowiada temu, co jest potrzebne - ocenił w kontekście wyboru kandydata. Kaczyński przyznał, że w innych okolicznościach Morawiecki "na pewno byłby wśród kandydatów na kandydata" na premiera. - Nie wiem, czy by wygrał ten konkurs, ale na pewno by wśród nich był - dodał.
Prezes PiS ocenił, że gdyby wskazał Morawieckiego na kandydata, "nie miałby większej możliwości przekonania tych, którzy ulegli propagandzie". - (Morawiecki) został przez atakujących ustawiony w pozycji głównego winowajcy tych, w większości przypadków, rzekomych błędów - zaznaczył. Jego zdaniem, w polityce trzeba czasami decydować "nie na zasadzie sympatii, nie na zasadzie nawet sprawiedliwości".
Kaczyński w swoim wystąpieniu na konwencji ujął się za rządami byłych premierów PiS - Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego. Groził też konsekwencjami dla działaczy, którzy będą kontynuować ataki.
Petru złoży wniosek o przesłuchanie Glapińskiego
W drugiej części programu goście komentowali propozycję prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego - tak zwany program SAFE zero procent, który ma być "alternatywą" dla unijnego projektu pożyczek na obronność.
W sobotę rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz powiedział, że propozycja Nawrockiego "pozwoli wykorzystać rezerwy Narodowego Banku Polskiego bez uszczuplenia tych rezerw, do sfinansowania polskiej armii i nie będzie to kosztowało Polski nic".
Katarzyna Kolenda-Zaleska pytała Petru, o co może chodzić w tej propozycji. - Domyślam się, że chodzi o taki pomysł, żeby sprzedać złoto, które zostało kupione wcześniej taniej i zrealizować zysk księgowy, a potem od razu to złoto kupić, żeby nie uszczuplić rezerw - ocenił i dodał, że to "kreatywna księgowość".
- Przez taką kreatywną księgowość niejedna firma padła na świecie i niejeden zarząd siedzi - mówił. Zdaniem posła Centrum "to, co zaproponował prezes Glapiński, jest niekonstytucyjne, nieprzemyślane, niebezpieczne i nieodpowiedzialne".
Petru zapowiedział, że jako wiceprzewodniczący Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej w najbliższy wtorek złoży wniosek o przesłuchanie prezesa NBP w kontekście złamania dwóch artykułów Konstytucji: Art. 220 ust. 2 i Art. 227 ust. 4. Jak wskazał, "jeden z nich mówi, że NBP nie może finansować wydatków rządu", a drugi o tym, że "prezes NBP nie może angażować się politycznie".
Z kolei Wójcik w kontekście unijnego SAFE powiedział, że zwrócił się "ocenę skutków regulacji do projektu rządowego", ale - jak twierdzi - do dzisiaj nic takiego się nie pojawiło. Wyjaśnił, że chodzi o strategię zarządzania ryzykiem finansowym, w tym sposób zabezpieczenia kredytu. Petru odparł, że decyzję w sprawie zabezpieczenia będzie podejmował Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK).
Autorka/Autor: Aleksandra Sapeta /lulu
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: pis.org