"To jest konieczność". Co zrobić, żeby dojechać do celu w zimowej zamieci

Biało na drogach, warunki jazdy są trudne
Marek Konkolewski o kierowcach używających nieodpowiedniego oświetlenia w trudnych warunkach w "Fakty po Faktach"
Źródło: TVN24
Zachować spokój, trochę zwolnić, zapewnić sobie to, że jesteśmy widziani przez innych kierowców - doradzał kierowcom Michał Kościuszko w programie "Fakty po Faktach". O tym, co jeszcze można zrobić, żeby w trudnych zimowych warunkach zapewnić sobie i innym bezpieczeństwo, mówił też Marek Konkolewski z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Gośćmi programu "Fakty po Faktach" byli Marek Konkolewski, p.o. Zastępca Głównego Inspektora Transportu Drogowego, i Michał Kościuszko, kierowca rajdowy, wicemistrz świata w kategorii JWRC. Rozmawiali o przygotowaniu do jazdy samochodem w trudnych warunkach, a także o stanie dróg i szkoleniach polskich kierowców do jazdy w trudnych warunkach pogodowych.

- Ja też dwa dni temu jechałem taką drogą, więc widziałem, co się dzieje dookoła mnie, jak szybko ten świat się zmieniał. Z czarnej drogi nagle zrobiło się zupełnie biało i praktycznie nic nie było widać. Jedyne, co możemy wtedy zrobić, to zachować spokój, trochę zwolnić, zapewnić sobie to, że jesteśmy widziani przez innych kierowców - poradził Kościuszko.

Kierowca rajdowy poradził też, jak się przygotować. - Jeżeli możemy, to włączmy sobie światła przeciwmgłowe. Jakby punktem wyjścia musi być to, że mamy sprawny samochód, że mamy sprawne reflektory. Ja w takiej sytuacji, jadąc kilkanaście kilometrów, w pewnym momencie zauważyłem, że moje światła świecą gorzej. To był dla mnie sygnał, że muszę zjechać na stację benzynową i wyczyścić reflektory - dodał.

Szkolenie, a raczej jego brak

- Sam byłem w szoku, że jadąc w tych warunkach odpowiednio wolno, prawym pasem, samochodem z napędem 4x4, byłem wyprzedzany przez samochody dużo niższej klasy, często przednionapędowe i jadące bardzo brawurowo. Ja musiałbym naprawdę się mocno skupić, żeby utrzymać taką prędkość i zachować bezpieczeństwo przy tym wszystkim. To wynika z tego, że ci kierowcy w większości nie mają świadomości - powiedział Kościuszko.

Okolice S7 koło Olsztynka, 30.12.2025
Okolice S7 koło Olsztynka, 30.12.2025
Źródło: Kontakt 24/Małgorzata

- Kiedyś była mowa o tym, że młodzi kierowcy między czwartym a ósmym miesiącem, posiadający prawo jazdy, będą zobligowani do przetrenowania godziny lub dwóch na płytach poślizgowych. Niestety to upadło i teraz nadal mamy fabrykę kierowców nieprzygotowanych do takich warunków, a gdzie oni mogą się tego nauczyć, jeżeli nie w bezpiecznych ośrodkach pod okiem specjalistów? - pytał.

"Aura pokazała swoje oblicze"

- Zima to jest jednak żywioł. W Polsce, w Europie, na świecie służby drogowe są odpowiedzialne za to, żeby główne ciągi komunikacyjne były przejezdne. Natomiast nie zapewnią pełnej szorstkości tak jak wiosną, latem. Nie wiem, kto tu zawinił. Aura pokazała swoje oblicze - powiedział Marek Konkolewski.

- Proszę także zauważyć, że w polskim prawodawstwie nie ma takiego przepisu, który obligowałby nas, jako kierowców amatorów, do obowiązkowej wymiany opon z letnich na zimowe, ale także dotyczy to kierowców samochodów ciężarowych - zauważył funkcjonariusz GITD.

- Te warunki pogodowe także powinni brać pod uwagę, a więc jeżeli jadę ciężkim samochodem, który jest wyposażony w opony letnie i wiem, że będę miał do pokonania stromy odcinek drogi, podjazd i występują trudne warunki atmosferyczne, lepiej zrobić sobie postój w miejscu obsługi podróżnych bądź też dokonać korekty takiej trasy - poradził Konkolewski.

- To jest konieczność - zmiana opon na zimowe. Nie jest to regulowane przepisami w taki sposób, że jest to rekomendowane, ale nie ma takiego obowiązku. Uważam, że taki obowiązek powinien być, bo tutaj mówimy nie tylko o komforcie jazdy, ale o bezpieczeństwie i o czymś, co wpływa na życie lub na zdrowie, lub utratę życia, jeżeli samochód jest nieprzygotowany do takiej jazdy. Wcale nie musi być biała droga, nie musi być oblodzona, żebyśmy mieli benefity płynące z jazdy na oponach zimowych - dodał Michał Kościuszko.

Konkolewski podkreślił też znaczenie poprawnego oświetlenia. - Nie chcę winić kierowców tirów, tutaj główne skrzypce tak naprawdę zagrała aura, ale jeszcze to muszę powiedzieć. Mnie szlag trafia, jak widzę, gdy poruszamy się w dzień i występuje mgła albo obfite opady śniegu, silny wiatr, który doprowadza do zamieci śnieżnej, gdzie mamy ograniczoną widoczność i tylu lunatyków na czterech kołach jeździ z włączonymi światłami do jazdy dziennej. To jest niezgodne z przepisami prawa, to jest droga do wypadku - mówił.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: