Po tragicznym pożarze przyznaje: doszło do zaniedbań

Ludzie oddali hołd ofiarom pożaru w barze Le Constellation w Crans-Montana w Szwajcarii
Pożar w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana. Wśród rannych dwie Polki
Źródło: TVN24
Jesteśmy z rodzinami, jesteśmy z ofiarami, z osobami, które cierpią - oświadczyła wiceburmistrz kurortu Crans-Montana, w którym w noc sylwestrową wybuchł tragiczny pożar. Jak przyznała, "w kwestii kontroli doszło do zaniedbań".

Wiceburmistrz szwajcarskiego kurortu Crans-Montana Nicole Bonvin Clivaz w wywiadzie dla szwajcarskiej telewizji Rts wyraziła bliskość z cierpiącymi rodzinami i poprosiła o przebaczenie.

- Nie ma usprawiedliwienia dla tego, że nie przeprosiliśmy. Kiedy jest się na linii ognia, czasem bywa się niezdarnym, ale dziś musimy to zrobić. Jesteśmy z rodzinami, jesteśmy z ofiarami, z osobami, które cierpią - podkreśliła wiceburmistrz.

Zdjęcie z 4 stycznia 2026 roku
Ludzie oddali hołd ofiarom pożaru w barze Le Constellation w Crans-Montana w Szwajcarii
Źródło: PAP/EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT

Przyznała, że "w kwestii kontroli doszło do zaniedbań". - Nie przeprowadziliśmy ich i przyznajemy to, bierzemy odpowiedzialność za to zaniedbanie - mówił.

Według Nicole Bonvin Clivaz śledztwo w sprawie pożaru potrwa długo, ponieważ trzeba dostrzeć do całej dokumentacji dotyczącej lokalu.

Burmistrz przyznał, że w lokalu od lat nie było kontroli

Oświadczenie to złożyła po tym, gdy burmistrz alpejskiej miejscowości Nicolas Feraud przyznał na konferencji prasowej, że w barze, w którym doszło do tragedii, nie przeprowadzono żadnej kontroli pod kątem ochrony przeciwpożarowej począwszy od 2020 roku. Polemikę wywołało także to, że w swym wystąpieniu nie przeprosił za to zaniedbanie.

Włoska agencja Ansa podała także za szwajcarską telewizją, że aresztowany w piątek współwłaściciel lokalu, Francuz Jacques Moretti przyznał w trakcie przesłuchania, że wyjście awaryjne było zablokowane oraz to, że to on zainstalował na suficie dźwiękoszczelną piankę, która się zapaliła od zimnych ogni przyczepionych do butelek z szampanem.

Moretti dodał również, że kiedy odblokował po wybuchu pożaru drzwi awaryjne od zewnątrz, właśnie przy nich znalazł ciała osób, które próbowały bezskutecznie wydostać się tamtędy.

Właściciele lokalu oskarżeni

On i jego żona Jessica są oskarżeni o nieumyślne spowodowanie śmierci i uszczerbku na zdrowiu oraz niemyślne wywołanie pożaru.

Według mediów nie jest wykluczone, że w najbliższych dniach postawiony im zostanie zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym. To sytuacja, w której sprawca przewiduje możliwość, że jego postępowanie doprowadzi do śmierci człowieka i godzi się na to, choć nie jest to jego celem, ale mimo to kontynuuje działanie akceptując ten skutek.

W wyniku pożaru zginęło 40 osób, a 116 zostało rannych. Wśród ofiar pożaru są głównie młodzi ludzie z wielu krajów. Obrażenia odniosły także dwie Polki.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: