Spór rzeczników o Tęczowy Piątek

Polska

Spot Kampanii Przeciw Homofobii
wideo 2/3

"Adam Bodnar ma strzec praw wszystkich obywateli, a nie tylko wybiórczo określonych" – napisał na Twitterze Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak po wsparciu, jakiego szkołom włączającym się do Tęczowego Piątku udzielił Rzecznik Praw Obywatelskich. - Zajmuję się wszystkimi obywatelami, niczego innego nie robię od 4 lat - komentuje ten wpis w rozmowie z tvn24.pl Bodnar.

Im bliżej Tęczowego Piątku, tym atmosfera wokół niego gęstnieje. Akcję, która ma promować tolerancję wobec osób LGBT w szkołach krytykuje m.in. episkopat, ultrakonserwatywny Instytut Kultury Prawnej Ordo Iuris, a także oświatowa "Solidarność" w Toruniu.

Jerzy Wiśniewski, przewodniczący lokalnych struktur "S" napisał do nauczycieli: "Jako pedagodzy jesteśmy szczególnie odpowiedzialni nie tylko za edukację i wychowanie, ale także zbawienie młodego pokolenia. Propagowanie idei dotyczącej swobodnego wyboru tzw. orientacji seksualnej jest sprzeczne z zamysłem Boga, zawartym w Księdze Rodzaju Pisma Św.".

Spór rzeczników

Po ubiegłorocznych doświadczeniach, gdy szkoły które włączały się w akcję, były drobiazgowo kontrolowane przez kuratoria oświaty, głos w sprawie Tęczowego Piątku postanowił zabrać Adam Bodnar. Rzecznik Praw Obywatelskich napisał list do ministra edukacji Dariusza Piontkowskiego.

Bodnar przypomina w nim m.in., że kuratorzy mogą kontrolować szkoły, ale nie mogą "tropić" Tęczowych Piątków. A szkoła może zaprosić do udziału w akcji wychowawczej organizację pozarządową za zgodą rady rodziców. I nie jest wymagana zgoda wszystkich rodziców.

Pismo Bodnara na Twitterze skomentował Mikołaj Pawlak, Rzecznik Praw Dziecka. Odnosząc się wprost do Tęczowego Piątku napisał: "Szkoła musi być wolna od ideologii, która skrywa się za tolerancją. Dyrektorzy muszą tego pilnować, MEN ich kontrolować. Rodzice mogą żądać przestrzegania prawa do wychowania. Adam Bodnar ma strzec praw wszystkich obywateli, a nie tylko wybiórczo określonych".

Adam Bodnar w rozmowie z tvn24.pl komentuje wpis Pawlaka: - Zajmuję się wszystkimi obywatelami, niczego innego nie robię od 4 lat. Jeśli Rzecznik Praw Dziecka ma co do tego wątpliwości, niech przeczyta mój raport roczny.

Rzecznik Praw Dziecka pisze list

W czwartek RPD wystosował list otwarty "o prawach dziecka do życia i wychowania w rodzinie". Nie pada w nim hasło Tęczowy Piątek, ale Pawlak odnosi się do prawa rodziców do decydowanie tego, czego uczą się dzieci.

W jego liście czytamy: "Każde dziecko ma prawo do ochrony swojej tożsamości, w tym przede wszystkim stosunków rodzinnych – tak stanowi międzynarodowa Konwencja o Prawach Dziecka. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego zgodnie ze swoimi przekonaniami – tak z kolei głosi Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Ustawa o Rzeczniku Praw Dziecka wprost nakazuje chronić prawo dziecka do wychowania w rodzinie".

Pawlak podkreśla, że będzie bronił praw dziecka i "głośno przypominał, zwłaszcza teraz, gdy próbuje się narzucać wypaczony sens tym prawom i gdy usiłuje się nadawać nowe znaczenia słowom".

Równocześnie zaznacza, że rodzina jest największą wartością i "żadna poprawność polityczna nie powstrzyma mnie od głoszenia tej prawdy".

Swój list kończy: "Wszyscy musimy tych praw przestrzegać. Także ci, którzy zapominają, że tolerancja oznacza również konieczność pogodzenia się z poglądem, iż to z natury wynika ochrona rodziny jako związku kobiety i mężczyzny, z którego powstaje nowe życie – dziecko".

CAŁY LIST RZECZNIKA PRAW DZIECKA

Za wsparcie nauczycieli oddaliby wszystko

W czwartek przed budynkiem Ministerstwa Edukacji Narodowej konferencję zorganizowała Kampania Przeciwko Homofobii, inicjator akcji. Prawniczka KPH Karolina Gierda przypominała to, co napisał Bodnar: - Nauczyciele prowadzący działania antydyskryminacyjne działają zgodnie z podstawą programową. A jeśli szkoły chcą to robić w ramach dodatkowych zajęć, wystarczy tylko, że dochowają procedur przy ich organizacji.

Dlaczego to ważne? - Blisko 70 procent młodzieży LGBT ma myśli samobójcze, większość ma symptomy depresji – mówiła Joanna Skonieczna z KPH. – Jedną z przyczyn jest przemoc motywowana homofobią i transfobią, a do tej często dochodzi w szkołach. Jeśli ktoś mnie pyta, czy miejsce akcji takich jak Tęczowy Piątek jest w szkole, odpowiedź jest jedna: tak.

Słowom Skoniecznej przytakiwali młodzi, odnosząc się do własnych doświadczeń.

Leo Kulicki: - Gdy chodziłem do szkoły, nie wiedziałem, kim jestem, czułem się zagubiony. Dowiadywałem się, że inni chcą mnie skrzywdzić, a osoba transpłciowa jest gorsza i zła.

Elliot Ruiz Vidales wspominał swoje liceum: - W szkole spędzamy większość swojego czasu. Dla osób LGBT to nie zawsze jest przyjazne miejsce. Pamiętam, że nie lubiłem chodzić na jedną z lekcji przez homofobiczne wypowiedzi nauczyciela. Bałem się, że jego światopogląd przejmą moi rówieśnicy. A ja bardzo potrzebowałem usłyszeć, że to co czuję jest okay. W drugiej klasie wyoutowałem się przed wychowawcą, który okazał mi wsparcie. Poczułem się bezpiecznie. Na studniówkę zabrałem swojego chłopaka.

Vidales podkreślał, że chciałby, aby młodzi ludzie nie musieli się bać, że zostaną pobici za to, kogo trzymają za rękę. – Żeby mogli skupić się na nauce i byciu sobą – dodał.

A tegoroczna maturzystka Nina Szewczyk zwracała się do nauczycieli i nauczycielek: - Wielu młodych za wsparcie dorosłych oddałoby wszystko.

Bartłomiej Pielak, dyrektor I SLO Bednarska podkreślał, że w szkole z młodzieżą trzeba rozmawiać również na tematy, które wydają się trudne. – To obowiązek demokratycznego państwa, na tym polega rola wychowawcza szkoły – mówił.

Tęczowy Piątek kontra Szkoła Pamięta

Tego samego dnia co Tęczowy Piątek Ministerstwo Edukacji Narodowej organizuje swoją akcję edukacyjną pod hasłem Szkoła Pamięta. Chodzi o promowanie inicjatyw, których celem jest "pamięć o ważnych postaciach i wydarzeniach naszej historii".

MEN zachęca szkoły i przedszkola do włączenia się do akcji: "aby w dniach, w których szczególnie wspominamy bliskich zmarłych, pamiętały również o tych, którzy zapisali się w historii ogólnonarodowej i lokalnej. Zapraszamy do podejmowania równych działań upamiętniających postaci i wydarzenia. Chcemy, aby ostatni piątek przed 1 listopada, był dniem kulminacji tych aktywności".

Na odezwę MEN na Facebooku odpowiedział etyk z II LO w Sopocie - Przemysław Staroń, Nauczyciel Roku 2018. "Myślę, że to wspaniały pomysł, zwłaszcza że mamy wielu bohaterów LGBT" – napisał.

I zaproponował nauczycielom, jakie postaci mogliby upamiętnić z uczniami, by połączyć Tęczowy Piątek z akcją MEN. Można np. odwiedzić grób Marii Dąbrowskiej na Powązkach i "spędzić najbliższe Noce i Dnie na wczuwaniu się w sytuację innych osób, zwłaszcza tych, które są ofiarami hejterskich ataków" albo zajrzeć na cmentarz w podwarszawskim Brwinowie, gdzie znajduje się grób Jarosława Iwaszkiewicza i "poczytać o nagrodzie Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, której był laureatem".

A na Twitterze zwrócił się do rzecznika Pawlaka: "Panie Mikołaju, myśli Pan czasem o dramacie, który przeżywają młodzi nieheteronormatywni ludzie? RPD powinien stać za nimi murem, tak jak za K A Ż D Y M dzieckiem (…). Powinno być Panu wstyd. Proszę pamiętać, że człowiekiem się jest. Rzecznikiem się bywa".

W tym roku Tęczowy Piątek organizowany jest po raz czwarty – wypada 25 października. W poprzednich edycjach uczniowie szkół, które włączały się w akcję, wieszali na korytarzach tęczowe flagi i plakaty, brali udział w lekcjach o akceptacji i otwartości na rówieśników LGBT+.

Jak tłumaczyli organizatorzy, celem było, aby wszyscy poczuli, że w szkole jest miejsce także dla nich. W przeszłości uczestnicy rejestrowali się w KPH, w tym roku listy uczestniczących w akcji szkół nie będzie.

Autor: Justyna Suchecka / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24