|

Bramka nie zapewni dzieciom bezpieczeństwa, jeśli nie będziemy rozmawiać

Ostrołęka, środa 7 października. Okolice szkoły, w której 19-latek zaatakował nożem uczniów i nauczycieli
Ostrołęka, środa 7 października. Okolice szkoły, w której 19-latek zaatakował nożem uczniów i nauczycieli
Źródło zdj. gł.: Artur Reszko/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Żadne z rozwiązań wprowadzonych w USA nie zagwarantowało stuprocentowego bezpieczeństwa. Bo nie trzeba wnosić broni, żeby stanowić zagrożenie. Natomiast warto przyglądać się otoczeniu, bo to rola rówieśników jest najbardziej znacząca. Nieraz uczniowie wcześniej przeczuwali, że coś jest nie tak. Gdy przychodzą z takimi informacjami, traktujmy ich jak partnerów - mówi dr Katarzyna Amrozy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, ekspertka ds. bezpieczeństwa placówek oświatowych.Artykuł dostępny w subskrypcji

Po ostatnich atakach w szkołach pytamy jak zabezpieczyć placówki przed atakami. Czy bramki do wykrywania metalu, ochroniarze to dobre pomysły? Co zrobić, by poziom bezpieczeństwa w szkołach wzrósł?

Agata Listoś-Kostrzewa: Badała pani temat zabezpieczeń szkół przed atakami w Stanach Zjednoczonych. Czy polskie szkoły są przygotowane na takie sytuacje?

Dr Katarzyna Amrozy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, ekspertką zajmującą się bezpieczeństwem placówek oświatowych oraz wyzwaniami i zagrożeniami dla bezpieczeństwa państwa: Nie za bardzo. Wychodzimy z założenia, że to jest coś, co się dzieje gdzieś daleko w Stanach Zjednoczonych. Faktycznie, tam to zjawisko jest rozwinięte na większą skalę, natomiast wzrost agresji w polskich szkołach możemy obserwować już od wielu lat.

Teraz wydarzyła się cała seria incydentów, ale mieliśmy już przypadki takich ataków, jak choćby w 2019 roku w Brześciu Kujawskim, gdzie uczeń najpierw zdetonował materiały wybuchowe w szkole, a potem strzelał z rewolweru.

Pozostało 89% artykułu
Czytaj także: