Polska

Superbohaterowie w ofensywie. Jeżdżą po dziecięcych oddziałach w całym kraju

Polska

Fakty TVNWolontariusze ze Szczecina przebierają się za superbohaterów. W szpitalach pomagają chorym dzieciom

Spider-Man, Batman i spółka w ofensywie. Wolontariusze ze Szczecina przebierają się za superbohaterów, by w szpitalach pomagać chorym dzieciom. Materiał "Faktów" TVN.

W oczekiwaniu na ich wizytę na szpitalnych korytarzach widoczne jest poruszenie i zniecierpliwienie. Spider-man, Batman i reszta ligi superbohaterów ruszają bowiem przekazywać swoje super moce.

- Dzisiaj pracujemy jako asystenci Świętego Mikołaja, rozdajemy prezenty dzieciakom na onkologii, na hematologii i ortopedii - mówi Tomasz Gierwiatowski ze Szczecińskiej Ligi Superbohaterów. Dla dzieci takie wizyty, to rzecz bezcenna, co podkreślają sami rodzice.

Bezcenny uśmiech

Możliwości superbohaterów ogranicza jedynie wyobraźnia. Grupa wolontariuszy jeździ po szpitalach w całym kraju, a najlepszą formą zapłaty są dla nich uśmiechy dzieci.

- Szara codzienność, a tu nagle super kolorowe postaci z komiksów, z ekranów telewizorów przychodzą do ich pokoju i wręczają prezenty, rozmawiają, wygłupiają się - mówi o wizytach Piotr Kowalczyk ze Szczecińskiej Ligi Superbohaterów. Dzieci śmieją się razem z nimi i ten uśmiech w szpitalu ma ogromne znaczenie, bo pozwala zapomnieć o bólu.

Jak przyznaje dr Tomasz Ociepa, ordynator Oddziału Hematologii Dziecięcej w Szpitalu Klinicznym nr 1 w Szczecinie, "nieodłącznym elementem skutecznej terapii takich chorób, na jakie chorują te dzieci, to psychoterapia". - Nie tylko leki leczą, dotyk też leczy, uśmiech też leczy - dodaje.

Trudne momenty

Oprócz uśmiechów na twarzach najmłodszych pacjentów, takie wizyty dają również nadzieje rodzicom. Dorośli mają też frajdę, bo szpitalna rutyna przyzwyczaja do innych widoków.

Jak mówią superbohaterowie, dla nich pomaganie, to przyjemność, ale patrząc na tyle cierpienia zdarzają się też trudne momenty. - Musimy być przygotowani na to, że dzieci, które poznajemy, mogą też odejść - przyznaje Tomasz Gierwiatowski.

- Zawsze musimy potem odreagować, bo to jest jednak trudne - dodaje Aleksandra Rydzewska ze Szczecińskiej Ligi Superbohaterów.

ZOBACZ CAŁE WYDANIE SOBOTNICH "FAKTÓW" TVN

Autor: mb/ja / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: Fakty TVN

Pozostałe wiadomości