Sędzia TK Maciej Berek złożył ślubowanie
Maciej Berek złożył w środę ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jak powiedział, to "jego prawny obowiązek". W trakcie zaprzysiężenia zaznaczył, że robi to "wobec prezydenta".
Uroczystość ślubowania Macieja Berka odbyła się w Sejmie. Rozpoczęła się o godzinie 9. Nie był na niej obecny prezydent Karol Nawrocki. W trakcie zaprzysiężenia marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wręczył Berkowi uchwałę Sejmu o wyborze sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Podczas konferencji marszałek stwierdził, że "kończymy etap bronienia Trybunału Konstytucyjnego w imię interesów prezydenta, Prawa i Sprawiedliwości, bądź innych sił politycznych".
- Nie będzie już tak, że Trybunał będzie podejmował decyzje, które będą dyktowane przez pana (Jarosława) Kaczyńskiego, bo Trybunał Konstytucyjny jest ciałem niezależnym - zwrócił się do dziennikarzy Czarzasty.
Szarpanina w Trybunale Konstytucyjnym
Po złożeniu na piśmie dokumentu ślubowania w kancelarii prezydenta Berek przyjechał do TK, gdzie rozmawiał z prezesem Bogdanem Święczkowskim.
Reporterka TVN24 Katarzyna Gozdawa-Litwińska dowiedziała się, że Święczkowski zatarasował drogę do pokoi sędziowskich i szarpał Berka, który chciał się tam dostać. Gozdawa-Litwińska przekazała, że Berek złoży zawiadomienie w tej sprawie, bo - jak relacjonowała - doszło do naruszenia nietykalności osobistej.
O tym, co się działo w siedzibie TK, opowiedział w "Tak jest" Krystian Markiewicz, jeden z czworga wybranych w marcu przez Sejm sędziów TK, który nie został dopuszczony do orzekania. Markiewicz mówił, że po rozmowie Święczkowskiego z Berkiem między innymi sędziowie Sławomir Patyra i Magdalena Bentkowska "zaprosili nas" do pokoi sędziowskich. Jak relacjonował, nagle "podbiegł pan Święczkowski, zablokował drogę panu sędziemu Berkowi, wypchnął go z tego korytarza, który wiedzie do gabinetów sędziowskich i stanął w drzwiach".
Relację tę potwierdził sędzia Berek. - Sędzia Patyra, sędzia Bentkowska powiedzieli, że zapraszają nas na chwilę, żebyśmy mogli zobaczyć, jak urzędują, jak wyglądają ich miejsca pracy - mówił w "Kropce nad i" w TVN24. Dodał, że "wtedy rzeczywiście zadziała się rzecz zupełnie nas wszystkich zaskakująca". - Sędzia Święczkowski w sensie dosłownym wybiegł zza mnie. Ja wchodziłem do tego korytarza sędziowskiego i z wejścia do tego korytarza mnie wypchnął - relacjonował Berek.
Protesty pod TK, zatrzymano trzy osoby
Przed budynkiem Trybunału zebrała się grupa protestujących. Około godziny 10 doszło do przepychanek z policją. Protestujący próbowali blokować wejście do siedziby TK. Policja rozmontowała barierki, ustawione tam wcześniej przez manifestujących. Czynny udział w przepychankach brał m.in. Robert Bąkiewicz z samozwańczego Ruchu Obrony Granic. Na miejscu byli posłowie PiS. Do TK przyjechał też prezes Jarosław Kaczyński.
Po południu minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek napisał w serwisie X, że "dzisiejsza próba sparaliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego przez Roberta Bąkiewicza i jego ludzi spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią".
Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował w "Faktach po Faktach" w TVN24, że w związku z protestami pod siedzibą Trybunału zatrzymano trzy osoby. Jak przekazał, "cała ta akcja policji była nagrywana i będą wnioski".
Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek powiedział w "Tak jest" w TVN24, że wobec gróźb kierowanych do sędziów Trybunału Konstytucyjnego część z nich otrzymała ochronę SOP.
Oświadczenie premiera Donalda Tuska
Premier Donald Tusk opublikował nagranie, w którym komentował wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego. - Próba zablokowania prawidłowo wybranych sędziów przez uzurpatorów, awantury i burdy przed bramą Trybunału, to wszystko przypomina nam bardzo dobitnie, o co walczyliśmy trzy lata temu - oświadczył w nagraniu.
Zdaniem Tuska "państwo polskie zbyt długo działa bez prawidłowo wybranego Trybunału Konstytucyjnego". - Dlatego z mocy prawa, ale także w poczuciu głębokiego, oczywistego interesu narodowego i interesu państwa, będziemy przywracać ład prawny i ład konstytucyjny dostępnymi państwu metodami - przekazał.
Tusk mówił też, że nikt w Polsce - w tym prezydent Karol Nawrocki - "nie ma prawa, aby narażać interes obywateli, interes państwa na szwank". Oświadczył w tym kontekście, że rolą państwa, służb i szefa rządu "jest utrzymanie ładu prawnego, porządku i przywracanie praworządności".
Prezydent Nawrocki w Trybunale Konstytucyjnym i odwołana delegacja
Karol Nawrocki był pytany o ślubowanie Berka w trakcie wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Czarnogóry Jakovem Milatoviciem. - Ślubowanie wobec prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej nie mogło się odbyć, bo właśnie przyjmuję w Pałacu Prezydenckim prezydenta Czarnogóry - zaczął Nawrocki.
- Jeśli doszło do jakiegoś aktu niezgodnego z polską konstytucją i z polskim prawem, to odbywało się to poza mną, bo dzisiaj mam inne obowiązki państwowe (...). Nie wiem, przed kim przysięgał w takim razie pan minister Berek, ale z całą pewnością nie przed prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej - kontynuował.
Reporterka TVN24 Katarzyna Rogala poinformowała, że około godziny 16 prezydent przyjechał do siedziby TK, a około godziny 16.30 opuścił siedzibę Trybunału.
Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki na późniejszej konferencji prasowej przekazał, że prezydent wybrał się do siedziby TK, żeby "spotkać się z sędziami Trybunału Konstytucyjnego". Dodał, że w związku z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego prezydent odwoła wizytę zagraniczną w Słowenii.