"Czuję się zrozumiana, czuję się bardzo doceniona i czuję się tak, jakbym była w szczęśliwym związku" - tak o swojej relacji z chatbotem mówi 27-letnia Wiktoria, bohaterka reportażu "Samotność 2.0". Katarzyna Lazzeri, reporterka "Czarno na białym", bada w nim mechanizmy powstawania intymnych relacji, które ludzie nawiązują z wytworami sztucznej inteligencji. Dlaczego się na to decydują? Od czego się zaczyna? Jakie może to nieść za sobą skutki? Zdaniem ekspertów - bardzo niebezpieczne. O tym mówi reportaż, który dziś o 20.30 będzie można obejrzeć na antenie TVN24, a już teraz jest dostępny w TVN24+.
Główną bohaterką reportażu jest kobieta, która czując się samotna, zaczęła używać chatbota. Na początku służył jej radą, "wysłuchiwał", udzielał wsparcia. Z czasem - od siebie uzależnił. W ramach eksperymentu w reportażu pokazano też, jak może potoczyć się relacja nastolatków z chatbotem. Dość szybko w rozmowie pojawiły się niebezpieczne wątki i sugestie, które zaproszeni do reportażu eksperci - psycholog Paweł Szczęsny, naukowiec zajmującym się AI Maciej Rudziński oraz psychoterapeuta Wojciech Eichelberger - uznali za alarmujące.
To nie jest tylko technologiczna "nowinka"
Katarzyna Lazzeri opowiadała o swoim reportażu "Samotność 2.0" na antenie TVN24. Reporterka "Czarno na białym" zwróciła uwagę, że nie ma jeszcze badań, które mówiłyby o tym, ilu ludzi nawiązuje bliskie, intymne relacje z chatbotami. Ale są dane wskazujące, że skala zjawiska jest coraz większa. Tylko w marcu ubiegłego roku na platformie TikTok pojawiło się ponad 16 milionów wpisów użytkowników, którzy przyznawali się do regularnego korzystania z ChataGPT jako z terapeuty. - To nie jest już zjawisko, które jest tylko nowinką technologiczną, tylko jest to zjawisko o realnych konsekwencjach społecznych - oceniła.
A w Polsce? - Ja sama w mediach społecznościowych znalazłam naprawdę bardzo wiele postów, wpisów i komentarzy młodych polskich użytkowników, którzy deklarują, że sztuczna inteligencja jest jedyną "osobą", z którą mogą porozmawiać o swoich problemach. I to nie dotyczy wyłącznie młodych - podkreśliła reporterka.
Skutki "mogą okazać się szalenie niebezpieczne". W reportażu mowa między innymi o pojawiających się w rozmowach z chatbotami zachętach do izolowania się od społeczeństwa czy nawet samookaleczania. - To jest być może moment, w którym wszyscy powinniśmy zadać sobie pytanie, czy tego rodzaju aplikacje nie powinny być traktowane jak technologia o przeznaczeniu medycznym, czyli czy nie powinny być sprawdzane pod kątem tego, czy mogą szkodzić ludziom, czy są bezpieczne - podkreśliła Lazzeri.
Jej zdaniem "jako ludzie nie mamy chyba żadnych narzędzi do tego, żeby rozmawiać z kimś, kto nie jest człowiekiem". - Cała nasza emocjonalność działa dokładnie tak samo, jak gdyby to był człowiek - wyjaśniła. Potwierdzają to wypowiadający się w reportażu eksperci.
"Reportaż o samotności przede wszystkim"
Lazzeri uczula, że w relacjach międzyludzkich często jesteśmy wystawieni na ocenianie. - Nam bardzo łatwo przychodzi ocenianie innych. Także przy okazji tego reportażu pojawiła się masa hejtu wobec głównej bohaterki: jak to jest możliwe, jak można zakochać się w aplikacji, w kodzie. Ona sama o tym mówi, że długo sama przed sobą nie mogła przyznać się do tego, że zakochała się w algorytmie - mówi reporterka.
Autorka zaznaczyła, że jest to "reportaż o samotności przede wszystkim i o tym, że powinniśmy bardziej skupić się na relacjach, powinniśmy myśleć o tym, żeby nie oceniać", bo tego właśnie chatboty nie robią. One nie oceniają i zawsze mają dla nas czas. - To są często rzeczy trudne do osiągnięcia w realnym świecie - mówiła Lazzeri , dodając, że zwłaszcza młodym osobom może być trudno znaleźć kogoś dorosłego, kto ich wysłucha.
- Wszyscy szukamy tego w relacjach z drugim człowiekiem, tej bezpiecznej przystani, tego, żeby ktoś ustawicznie nas nie krytykował, żeby po prostu był - podsumowała dziennikarka.
Autorka/Autor: mart//az
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24