Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował w czwartek o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec byłego ministra sprawiedliwości i posła PiS Zbigniewa Ziobry - poinformował na X jeden z obrońców Ziobry, adwokat Adam Gomoła. Dodał, że decyzja ta będzie zaskarżona do Sądu Okręgowego w Warszawie.
Do rozstrzygnięcia doszło po całodziennym posiedzeniu w sprawie wniosku Prokuratury Krajowej o zastosowanie aresztu wobec Zbigniewa Ziobry. W czwartek obrona Ziobry składała liczne wnioski formalne. Przed godziną 15 sąd rozpoczął jednak już merytoryczne rozpoznawanie kwestii wniosku prokuratury.
- Jeśli miałbym gdzieś upatrywać jakiegoś działania nie fair, opierając się na słowach obrońcy i jeśli są one zgodne z rzeczywistością, to nie podoba mi się sytuacja, że prokurator nie dołącza do akt i wniosku o tymczasowe aresztowanie jakichś dowodów, które wedle twierdzeń obrońców są korzystne - powiedział adwokat profesor Maciej Gutowski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
- Coś chyba jest na rzeczy, skoro decyduje się przerwać posiedzenie, aby ściągnąć te dowody - dodał. Podkreślił, że "bardzo się cieszy, że sąd tak zrobił i przeprowadził wszystkie dowody, które wedle obrońców były korzystne, niekorzystne i dokonał oceny". - To świadczy o tym, że sąd zrobił swoją robotę - ocenił.
Profesor Gutowski: zarzuty Ziobry brzmią wręcz nieprawdopodobnie
- Druga kwestia to, że polski wymiar sprawiedliwości nie gwarantuje panu ministrowi rzetelnego procesu. Tu muszę powiedzieć kilka gorzkich słów, dlatego że stan polskiego ustawodawstwa jest niemalże dokładnie taki, jaki zostawiła po ośmiu latach Zjednoczona Prawica - stwierdził prof. Maciej Gutowski.
Adwokat wskazał na połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. - To jest pomysł pana ministra Ziobry i on w tych fotelach zasiadł - przypominał. Mówił też o sprawie sędziów powoływanych przy udzialem wadliwej KRS.
Stwierdził, że "teraz, gdy spojrzeć przez pryzmat zarzutów, które wybrzmiewają z ust ministra Ziobry, to one brzmią wręcz nieprawdopodobnie". - Bardzo wiele, co możemy dziś powiedzieć złego o wymiarze sprawiedliwości, zawdzięczamy Zjednoczonej Prawicy - dodał. Adwokat podsumował, że "wygląda na to, że ten proces wyglądał całkiem okej".
Liczne zarzuty wobec Ziobry
Prokuratura zarzuca Ziobrze między innymi kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywanie swojego stanowiska do działań o charakterze przestępczym. Według prokuratury, gdy był on szefem Ministerstwa Sprawiedliwości, miał popełnić łącznie 26 przestępstw, między innymi wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Prokuratura w skierowanym do sądu w połowie listopada 2025 roku wniosku o tymczasowy areszt wskazała między innymi na realne ryzyko ucieczki byłego ministra, ukrywania się oraz matactwa procesowego.
Obecnie, od grudnia 2025 roku, Ziobro jest objęty ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne.
Jak zapowiadał wcześniej prokurator Piotr Woźniak, po uwzględnieniu przez sąd wniosku o areszt za byłym ministrem zostanie wydany list gończy i na jego podstawie zostaną uruchomione dalsze jego poszukiwania na terenie kraju. Po ustaleniu, że Ziobro nie przebywa na terytorium Polski, kolejnym etapem mają być poszukiwania na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.
Opracował Adam Styczek/ads
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: ArtService/PAP