Prokuratura Okręgowa w Warszawie wezwała na wtorek Obajtka, by przedstawić mu zarzuty w łącznie dwóch sprawach: wycofania w marcu 2023 roku ze wszystkich punktów sprzedaży Orlenu jednego z numerów tygodnika "Nie" oraz podejrzenia składania fałszywych zeznań przed sądem, dotyczących jego znajomości z dziennikarzem Piotrem Nisztorem.
- Oczywiście odmówiłem składania [wyjaśnień - red.], nie przyznaję się do zarzucanych mi czynów - mówił europoseł. - Jeszcze raz: dumny jestem z tych zarzutów. Podkreślam, że jeden zarzut związany z panem redaktorem Nisztorem nie ma żadnego uzasadnienia - mówił Obajtek, dodając, że jego zdaniem zarzut ten jest "niepoważny".
Politycy PiS bronią byłego prezesa Orlenu
Przed planowaną godziną przesłuchania, przed siedzibą prokuratury zjawili się na demonstracji przedstawiciele PiS, którzy wspierali Obajtka - w tym wiceprezes partii Przemysław Czarnek, Antoni Macierewicz, Dariusz Matecki, Michał Woś i Waldemar Buda (należący do stowarzyszenia Rozwój Plus) - oraz zwolennicy partii.
- Będą chcieli stawiać dzisiaj zarzuty Danielowi Obajtkowi za to, że ratuje polskość - mówił Czarnek.
Zarzuty dla Daniela Obajtka
W przypadku pierwszej sprawy Obajtek wskazywał - jeszcze na etapie wnioskowania o uchylenie immunitetu - że wycofanie jednego numeru tygodnika "Nie" uważa "jak najbardziej za stosowne, bo obrażał uczucia religijne, krzyż i Świętego Jana Pawła II". "Jeśli za to mam stracić immunitet, przyjmuję to z dumą" - pisał wówczas europoseł.
Druga ze spraw rozpoczęła się od zawiadomienia dziennikarza Grzegorza Jakubowskiego, w związku z procesem przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia zainicjowanym prywatnym aktem oskarżenia. W zawiadomieniu Jakubowski zarzucił Obajtkowi kłamstwo wygłoszone przed sądem 11 maja 2023 r. Powołał się na nagranie z 2018 r., opublikowane w marcu 2024 r. przez Onet, które ma świadczyć o nieformalnych kontaktach Obajtka z Nisztorem - wbrew temu, co Obajtek zeznał w sądzie.
Onet ujawnił między innymi, że Obajtek, w okresie, gdy kierował Orlenem, miał założony podsłuch w gabinecie. Portal dotarł też do nagrania z 2018 roku i jego rozmowy z Nisztorem. Według Onetu Nisztor prosił wówczas Obajtka o pracę dla swojej żony. Obaj mieli też poruszać wątki polityczne, w tym tematy niewygodne dla rządzącego wówczas PiS.
W sprawie przełamania zabezpieczeń i założenia urządzeń podsłuchowych w gabinecie prezesa Orlenu prokuratura 28 czerwca wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. Postanowienie wydano na podstawie art. 17 par. 1 p. 1 kpk: "czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia". Niezależnie od tego - jak informowała wtedy warszawska prokuratura okręgowa - toczy się postępowanie wobec Obajtka dotyczące składania fałszywych zeznań.
W obu tych sprawach Parlament Europejski uchylił Obajtkowi immunitet w kwietniu tego roku.