Krótko po godzinie 14 w piątek szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w serwisie X, że przed południem dyżurna para polskich F-16 przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. Stało się to - jak podał - 40 kilometrów na północ od Kołobrzegu.
Jak dodał minister, maszyna leciała w międzynarodowej przestrzeni powietrznej "bez planu lotu i z wyłączonym transponderem". "Nie doszło do naruszenia naszej przestrzeni powietrznej" - potwierdził szef resortu obrony.
Rosyjskie samoloty przechwycone przez Polskę
Do poprzedniego przechwycenia rosyjskiego samolotu przed polskie myśliwce doszło 15 lipca. Wówczas piloci stacjonujący w Malborku przechwycili nad Bałtykiem parę rosyjskich myśliwców Su-30SM2 z Królewca.
Z kolei dzień wcześniej około 30 kilometrów na północ od Ustki przechwycono samolot rozpoznawczy Ił-20.
Na czym polega przechwytywanie samolotów?
Przechwycenie obcego samolotu nad wodami międzynarodowymi polega na jego identyfikacji przez pilotów myśliwców, za pomocą systemów optoelektronicznych i kontaktu wzrokowego, ewentualnie nawiązaniu z nim łączności i eskortowaniu poza obszar odpowiedzialności polskiego lotnictwa.
Kontroli aktywności rosyjskiego lotnictwa w regionie służy między innymi misja NATO Baltic Air Policing. W jej ramach samoloty polskie i sojusznicze patrolują przestrzeń nad państwami bałtyckimi i samym Bałtykiem.