TVN24 | Polska

Gdy Banaś dowiedział się o piramidzie, wycofał z niej swoje pieniądze. Prokuratura sprawdza, czy dopełnił obowiązków

TVN24 | Polska

Autor:
Piotr
Machajski,
współpraca
Krzysztof Jabłonowski
Źródło:
tvn24.pl, Konkret24
"Piramida finansowa i dzieła sztuki" - fragment reportażuSuperwizjer
wideo 2/3
Superwizjer"Piramida finansowa i dzieła sztuki" - fragment reportażu

Obecny prezes NIK w 2016 roku kupił za blisko 70 tysięcy złotych rzeźbę. Odsprzedał ją z 10-tysięcznym zyskiem miesiąc po tym, gdy otrzymał służbową informację, że firma handlująca dziełami sztuki może być piramidą finansową. Jak poinformowała tvn24.pl Prokuratura Regionalna w Białymstoku, śledczy badają "kwestię ewentualnych zaniechań Mariana Banasia jako ówczesnego wiceministra finansów". Adwokat obecnego prezesa NIK-u zapewnia, że podjął on "niezbędne działania".

W lutym 2018 roku "Superwizjer" TVN w reportażu "Piramida finansowa i dzieła sztuki" ujawnił, że Joanna Segelstrom, Polka mieszkająca w Szwecji, prowadziła kilkanaście galerii, a jej klienci stracili 300 mln zł kupując dzieła sztuki, których nie zobaczyli - otrzymywali jedynie certyfikaty mające świadczyć o ich autentyczności. Sprzedaż certyfikatów, jak wynika z ustaleń prokuratury, była piramidą finansową.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Banaś kupuje rzeźbę anioła

Jednym z klientów Galerii New Form w szwedzkim Trelleborgu - jak napisał w grudniu 2018 roku "Dziennik Gazeta Prawna" - był Marian Banaś, obecnie prezes Najwyższej Izby Kontroli, a wówczas wiceminister finansów. Jesienią 2016 roku wykonaną z brązu rzeźbę nazwaną "Guardian Angel" (anioł stróż - red.) kupił za 68 tys. zł. Wyszło to podczas kontroli majątku Banasia przeprowadzonej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, która wykazała, że w latach 2018-2019 posiadał on dodatkowe, nieudokumentowane środki pieniężne w wysokości co najmniej 257 tys. zł, a rzeźby nie uwzględnił w oświadczeniach majątkowych.

Umowa sprzedaży, do której dotarł tvn24.pl, została zawarta we wrześniu 2016 roku, a w październiku ówczesny wiceszef resortu finansów przelał tę kwotę na konto Galleri New Form.

Ustalili to śledczy z Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, która wszczęła śledztwo po zawiadomieniu złożonym 1 grudnia 2016 roku przez Wiesława Jasińskiego, ówczesnego wiceministra finansów pełniącego jednocześnie funkcję Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, który to urząd odpowiada m.in. za przeciwdziałanie praniu brudnych pieniędzy. Swoje zawiadomienie 29 grudnia 2016 roku przekazała również Komisja Nadzoru Finansowego, która krótko potem - w styczniu 2017 roku - wpisała Galleri New Form na listę ostrzeżeń publicznych.

Pismo z pytaniem o piramidę

1 marca 2017 roku obowiązki Wiesława Jasińskiego na stanowisku Generalnego Inspektora Informacji Finansowej przejął Marian Banaś, wówczas wiceminister finansów i jednocześnie szef utworzonej właśnie Krajowej Administracji Skarbowej.

10 kwietnia 2017 roku naczelnik podlaskiego Urzędu Celno-Skarbowego skierował do Banasia, jako do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej pismo z prośbą "o przeanalizowanie posiadanych informacji" na temat podmiotów wśród których wymieniona została m.in. Galleri New Form.

"Z posiadanych przez Podlaski Urząd Celno-Skarbowego w Białymstoku informacji wynika, iż wymienione podmioty mogą uczestniczyć w procederze oszustwa typu 'piramida finansowa', tj. strukturze finansowej, w której zysk konkretnego uczestnika jest bezpośrednio uzależniony od wpłat późniejszych uczestników" - podkreślono w dokumencie.

"Piramida finansowa i dzieła sztuki" - pierwsza część reportażu24.02.| Świat wielkiej sztuki, dzieła znanych artystów i obietnica ogromnych pieniędzy - Joanna S., kusiła inwestorów, którzy wpłacali jej miliony złotych. Tylko że nigdy nie otrzymali tego, co kupili. Trwa śledztwo w sprawie kilkunastu galerii prowadzonych przez Polkę mieszkającą w Szwecji i osób z nią z nią powiązanych. Agenci badają, jak powstała piramida finansowa oferująca większe zyski niż Amber Gold. Według wstępnych szacunków straty klientów sięgają 300 milionów złotych. Reportaż Kamili Wielogórskiej "Piramida finansowa i dzieła sztuki" w "Superwizjerze" TVN. Superwizjer

Rzeźba odsprzedana galerii

Opisano w nim też schemat działania Galerii New Form, która wyszukiwała inwestorów przez "sieć powiązań biznesowo-towarzyskich".

"Nowa osoba wyrażająca chęć zainwestowania środków musi zostać polecona agentowi przez jego klienta i wtedy jest zapraszana na spotkanie" - czytamy w piśmie.

Jest w nim też fragment, z którego wynika, że do obowiązków Generalnego Inspektora Informacji Finansowej należało w tym wypadku przekazanie wszelkich informacji na temat piramidy finansowej, które posiadał jego urząd.

"Jednocześnie proszę o informację, czy opisany proceder był już przedmiotem analiz GIIF i czy o jego funkcjonowaniu informowano organy ścigania" - zaznaczono w piśmie do Banasia datowanym na 10 kwietnia.

23 maja 2017 roku, czyli ponad miesiąc po otrzymaniu pisma, Marian Banaś odsprzedał Galleri New Form za 78 tys. zł kupioną pół roku wcześniej rzeźbę.

Prokuratura bada "ewentualne zaniechania"

Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Paweł Sawoń podkreślił w odpowiedzi na pytania tvn24.pl, że w sprawie piramidy finansowej przesłuchano do tej pory ponad 1500 osób, "z których większość to pokrzywdzeni".

"Jednym z wątków postępowania jest kwestia zakupu dzieła sztuki przez Mariana Banasia, w tym jego pochodzenia, wartości i osiągniętych z tego tytułu zysków. Badana jest także kwestia ewentualnych zaniechań Mariana Banasia jako ówczesnego wiceministra finansów w zakresie ujawnionego procederu" - zaznaczył Sawoń.

Od prokuratury nie udało się nam uzyskać bardziej szczegółowych informacji dotyczących tego, na czym owe zaniechania miałyby polegać.

"Piramida finansowa i dzieła sztuki" - druga część reportażu24.02.| Świat wielkiej sztuki, dzieła znanych artystów i obietnica ogromnych pieniędzy - Joanna S., kusiła inwestorów, którzy wpłacali jej miliony złotych. Tylko że nigdy nie otrzymali tego, co kupili. Trwa śledztwo w sprawie kilkunastu galerii prowadzonych przez Polkę mieszkającą w Szwecji i osób z nią z nią powiązanych. Agenci badają, jak powstała piramida finansowa oferująca większe zyski niż Amber Gold. Według wstępnych szacunków straty klientów sięgają 300 milionów złotych. Reportaż Kamili Wielogórskiej "Piramida finansowa i dzieła sztuki" w "Superwizjerze" TVN. Superwizjer

Pytane o tę sprawę biuro prasowe Najwyższej Izby Kontroli, której obecnie prezesem jest Marian Banaś, odesłało nas do jego adwokata.

Mec. Marek Małecki w odpowiedzi na nasze pytania napisał: "Minister Marian Banaś podjął niezbędne działania w opisanej przez pana sprawie, pozostawał w kontakcie z odpowiednimi organami, a ich przebieg i efekt są objęte tajemnicą postępowania karnego" - podkreślił Małecki.

Resort finansów odmawia odpowiedzi

O sprawę zapytaliśmy też Urząd Celno-Skarbowy w Białymstoku, ale wraz z odmową odpowiedzi odesłano nas do Ministerstwa Finansów. Resort jednak też nie odpowiedział.

"Informacje gromadzone i udostępniane przez organy informacji finansowej są objęte tajemnicą informacji finansowej" - zastrzegło w mailu do nas biuro prasowe MF. "Generalny Inspektor Informacji Finansowej nie ma podstaw prawnych pozwalających na udzielenie informacji o podjętych czynnościach, w tym o przekazanych właściwym organom zawiadomieniach o podejrzeniu popełnienia przestępstwa" - zaznaczono w odpowiedzi resortu finansów.

Joanna Segelstrom i jej syn Mikael są wciąż na liście poszukiwanych tzw. czerwoną notą Interpolu.

Autor:Piotr Machajski, współpraca Krzysztof Jabłonowski

Źródło: tvn24.pl, Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24