Prokurator uchylił areszt dla byłej szefowej biura Morawieckiego

RARS
Nowak: prokurator uchylił areszt dla Anny W.
Źródło: TVN24

Prokurator uchylił tymczasowe aresztowanie wobec Anny W., podejrzanej w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych - przekazano w komunikacie prokuratury. Anna W. to była dyrektor biura premiera Mateusza Morawieckiego.

Wobec byłej dyrektor Biura Prezesa Rady Ministrów Anny W. - podejrzanej w sprawie nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS) - zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy 30 stycznia tego roku.

Jak wyjaśnili śledczy, "w momencie zastosowania tego środka, zdaniem sądu i prokuratora, nie zachodziły przesłanki odstąpienia od tymczasowego aresztowania określone w art. 259 k.p.k., tj. okoliczności sprawy nie wskazywały, aby pozbawienie wolności pociągnęło za sobą wyjątkowo ciężkie skutki dla podejrzanej lub jej najbliższej rodziny".

Zaznaczono, że decyzja ta została utrzymana przez Sąd Okręgowy w Katowicach, który w postanowieniu z 4 marca nie uwzględnił zażalenia obrońcy i utrzymał izolacyjny środek zapobiegawczy.

Przebywająca od kilku tygodni w areszcie śledczym Anna W. w czwartek wydała oświadczenie, w którym apelowała o możliwość spotkania z 13-letnim synem z powodu stanu jego zdrowia.

Prokuratura uchyliła tymczasowy areszt wobec Anny W.

Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław Nowak w czwartek przekazał, że "2 kwietnia 2025 r. uzyskano opinię, z której wynika, że istnieje możliwość, iż opieka sprawowana nad dzieckiem przez tylko jednego rodzica uniemożliwi małoletniemu prawidłową egzystencję lub pogłębi jego chorobę".

W związku z tym - jak podano - 3 kwietnia prokurator "uchylił wobec Anny W. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania", który dopuszcza możliwość odstąpienia od tymczasowego aresztowania ze względu na możliwe negatywne skutki dla osoby najbliższej podejrzanej.

Prokurator zastosował wobec podejrzanej środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 400 tysięcy złotych, zakazu opuszczania kraju oraz dozoru policji połączonego z zakazem kontaktu z uczestnikami postępowania.

Później prokurator Nowak na konferencji był pytany, co z kontaktem z mężem Anny W., który też jest podejrzanym w sprawie. - Dobre pytanie. Nie znam odpowiedzi - odpowiedział.

Nowak pytany o kontakt Anny W. z jej mężem: dobre pytanie
Źródło: TVN24

TV Republika podała, że kaucję w wysokości 400 tysięcy złotych wpłaci prezes Fundacji Niezależne Media, Joanna Jenerowicz. Fundację założyli Sławomir Sawicki i Tomasz Sakiewicz - szef Telewizji Republika.

Bodnar o "opinii biegłych"

Do sprawy odniósł się wcześniej w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Szef MS przekazał, że "w połowie marca prokuratura zwróciła się do biegłych psychologów o ocenę w tej sprawie - w jaki sposób pobyt w areszcie może wpływać na jej relację z dzieckiem". Zaznaczył przy tym, że opinia biegłych "będzie miała fundamentalne znaczenie z punktu widzenia dalszego działania w tej sprawie".

Adam Bodnar
Dowiedz się więcej:

Adam Bodnar

Pod koniec lutego były premier Mateusz Morawiecki wstawił się za Anną W. i zachęcił do podpisywania pisma do katowickiego sądu z apelem o jak najszybsze uwolnienie jej z aresztu. Pismo jako pierwszy podpisał prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Mając na uwadze okoliczności tej sprawy można jednoznacznie stwierdzić, że mamy do czynienia z zakazaną praktyką stosowania aresztu wydobywczego. Dalsze stosowanie aresztu wobec pani Anny odbije się także na zdrowiu jej syna, o którego zaawansowanej chorobie wie zarówno CBA, jak i prokuratura" - napisano w załączonym przez Morawieckiego skanie pisma.

Bodnar: biegli przygotują opinię w sprawie Anny W.
Źródło: TVN24

Śledztwo w sprawie RARS

Pod koniec stycznia na polecenie prokuratora ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej funkcjonariusze CBA zatrzymali trzy kolejne osoby w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, w tym Annę W., która była dyrektorką Biura Prezesa Rady Ministrów w czasach, gdy premierem był Mateusz Morawiecki, jej męża – Marka W. oraz Pawła K. – właściciela agencji PR.

Sąd uwzględnił wówczas wniosek o aresztowanie Anny W. i Pawła K. – oboje zostali aresztowani na trzy miesiące. Wobec męża Anny W. sąd zdecydował o areszcie warunkowym – 19 lutego został on zwolniony za poręczeniem majątkowym.

Sześć zarzutów dla kolejnych trzch zatrzymanych w sprawie RARS
Sześć zarzutów dla kolejnych trzch zatrzymanych w sprawie RARS
Źródło: TVN24

Trojgu zatrzymanym wówczas osobom PK przedstawiła łącznie sześć zarzutów. Anna W. i Paweł K. są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Ponadto Paweł K. usłyszał zarzuty powoływania się na wpływy w instytucji publicznej i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w postaci udzielenia zamówień publicznych na dostawę maseczek chirurgicznych.

"W zamian za to żądał udzielenia korzyści majątkowej w jednym postępowaniu powyżej 600 tys. zł. W drugim natomiast kwoty ponad 1 mln 600 tys. zł" - informowała prokuratura.

ZOBACZ: Sprawa nieprawidłowości w RARS. Politycy komentują przesłuchanie Pawła S. w NIK

Anna W., oprócz zarzutu udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, usłyszała zarzut przyjęcia korzyści majątkowej w kwocie 3,5 mln zł w zamian za wpływanie na udzielenie zamówienia publicznego na dostawę agregatów prądotwórczych. Według śledczych Anna W. żądała korzyści majątkowej w kwocie 5 mln zł, natomiast uzyskała 3,5 mln zł. Prokuratura potwierdziła, że osobą, która wręczała łapówkę, miał być twórca marki Red is Bad Paweł S. i dotyczy to zamówień publicznych, w których był on oferentem.

Czytaj także: