Prezes PiS zawstydzony i zasmucony

Prezes PiS zawstydzony reakcjami na incydent
Prezes PiS zawstydzony reakcjami na incydent
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w poniedziałek, że jest "zasmucony i zawstydzony", gdy obserwuje krajowe reakcje na niedzielny incydent w Gruzji z udziałem prezydentów Lecha Kaczyńskiego i Micheila Saakaszwilego. Według niego, te reakcje to "dowód jakiejś maniakalnej nienawiści do obecnego prezydenta".

- Prezydent znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie ognia. Na terytorium innego państwa, gdzie ma prawo być, gdzie jest w towarzystwie głowy tego państwa, a bardzo wielu dziennikarzy, tzw. ekspertów, polityków, zachowuje się tak jakby byli z zupełnie innego kraju niż Polska - powiedział Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej w Krośnie.

J. Kaczyński ma wrażenie, że jest w PRL-u

Zaznaczył, że miał wrażenie, iż jest "w PRL-u, a rzecz dotyczy Związku Radzieckiego i w związku z tym wszystko jest do usprawiedliwienia z tamtej strony". - Naprawdę bardzo zawstydzające wrażenie - podkreślił.

Wypowiedzi Komorowskiego i innych "niesłychane"

Jego zdaniem, wypowiedzi marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego (PO), wielu polityków, a także wielu dziennikarzy były "niesłychane". Jest to także - jak mówił prezes PiS - "dowód jakiejś maniakalnej nienawiści do obecnego prezydenta, ale z drugiej strony także dowód, jak potężne jest w Polsce lobby obcego mocarstwa".

Do czego mogą się posunąć Rosjanie

Według Jarosława Kaczyńskiego niedzielny incydent w Gruzji świadczy, że "Rosjanie nie przestrzegają porozumienia" oraz pokazuje "do czego mogą się posunąć". W niedzielę konwój samochodów z prezydentami Lechem Kaczyńskim i Micheilem Saakaszwilim został zatrzymany przy granicy z Osetią Południową. W pobliżu rozległy się strzały. Nikomu nic się nie stało.

Źródło: PAP

Czytaj także: