W październiku 2008 Olimpia wracała z pracy do domu. 16-letni wówczas Mateusz pił z kolegami alkohol. W pewnym momencie odłączył się od grupy i ruszył za dziewczyną. Dogonił ją i zgwałcił. Na rozprawie chłopak nie wykazał żadnej skruchy. - Wszedł na salę i uśmiechał się. Zapytał się: "Dobrze ci było?" - opowiadają znajomi Olimpii. - Jest bardzo dumny z tego, co zrobił - dodają.
Siedzieć nie pójdzie
Biegli na podstawie opinii ekspertów stwierdzili, że chłopak powinien pozostać na wolności. - Ze wszystkich opinii wynika jednoznacznie, że nieletni zasługuje na to, by dać mu szansę - mówi Danuta Jastrzębska rzeczniczka sądu okręgowego w Słupsku.
Znajomi dziewczyny mówią jednoznacznie: "to już nie jest ta sama osoba. Kiedyś świeciła przykładem, teraz to szara myszka". Dziewczyna chce wyjechać do innego kraju. Obawia się kolejnego razu, gdyż sprawca jej zdaniem nie został ukarany.
Źródło: TVN24, PAP