Pikieta w pobliżu domu premiera. Tusk komentuje

Donald Tusk
Tusk: Polska i Włochy mają wspólne poglądy we wszystkich sprawach, które wpływają na Europę
Źródło: TVN24
W pobliżu rodzinnego domu premiera Donalda Tuska zebrała się w czwartek grupa około 50 osób - potwierdziła sopocka policja. Pikieta na placu zabaw dla dzieci pod oknami mojego rodzinnego mieszkania pod moją nieobecność to szczyt odwagi - skomentował szef rządu, który przebywa z wizytą we Włoszech.

Grupa około 50 osób zebrała się w czwartek około godziny 17 w pobliżu domu Tuska w Sopocie. Potwierdził to w rozmowie z tvn24.pl oficer prasowy sopockiej policji mł. asp. Radosław Jaśkiewicz. Jak dodał, pikieta przebiegała spokojnie i nie doszło do żadnych agresywnych bądź niebezpiecznych zachowań. Protestujący rozeszli się po godzinie 18. Na miejscu przez cały czas porządku pilnowali policjanci.

Tusk: Nawrocki i Kaczyński są pewnie dumni

Pikieta odbyła się w pobliżu domu premiera. Szef rządu odniósł się do zdarzenia we wpisie na X. "Pikieta na placu zabaw dla dzieci pod oknami mojego rodzinnego mieszkania pod moją nieobecność to szczyt odwagi. Nawrocki i Kaczyński są pewnie dumni z bohaterskiej akcji swoich ludzi" - napisał przed godziną 18.

W czwartek premier był na audiencji u papieża Leona XIV. Po południu spotkał się w Rzymie z szefową włoskiego rządu Giorgią Meloni. 

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: