Prezes WWF Polska: o rzekach nie wiemy nic

Autor:
mjz/adso
Źródło:
TVN24
Prezes WWF Polska: próbki badamy pod kątem chemicznym, a nie biologicznym
Prezes WWF Polska: próbki badamy pod kątem chemicznym, a nie biologicznymTVN24
wideo 2/35
TVN24Prezes WWF Polska: próbki badany pod kątem chemicznym, a nie biologicznym

Mirosław Proppé, prezes WWF Polska, komentując w TVN24 katastrofę ekologiczną w Odrze, mówił, że o rzekach "nie wiemy nic". - Wiemy tyle, że na mapie jest niebieska kreska, mniej więcej to jest ogólna wiedza - dodał. Jego zdaniem przyczyną tego stanu jest fakt, że od 2019 roku o rzekach decyduje Ministerstwo Infrastruktury, które - jak wskazywał - "zajmuje się budową infrastruktury, a nie kwestiami środowiskowymi".

Wyniki badań naszych ekspertów z Instytutu Rybactwa Śródlądowego wskazały obecność w wodzie z Odry mikroorganizmów (złotych alg) - przekazała minister klimatu i środowiska Anna Moskwa

O złotych algach pisze także niemiecki Instytut Leibniza do spraw Ekologii Wód Słodkich i Rybołówstwa Śródlądowego (IGB). W komunikacie przekazano, że naukowcy wykryli w wodzie z rzeki Prymnesium parvum - toksyczny gatunek glonów z grupy tak zwanych złotych alg, który rozwija się tylko w zasolonej wodzie i w Odrze w warunkach naturalnych nigdy go nie ma. "We Frankfurcie nad Odrą od około dwóch tygodni mierzone są znacznie podwyższone, nienaturalne ładunki soli, które musiały powstać w górnym biegu rzeki" - czytamy w komunikacie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Trujące algi - skąd się biorą i jak działają? Eksperci wyjaśniają

"Co my wiemy o tych rzekach? Nic. Wiemy tyle, że na mapie jest niebieska kreska"

Mirosław Proppé, prezes WWF Polska tłumaczył w TVN24, że algi rosną w stojących, spokojnych wodach słonych. - Zbiorniki osadowe z kopalni, z różnego rodzaju zakładów przemysłowych, to jest woda stojąca, bo po to są osadniki, żeby ten osad właśnie opadł, potem ta woda jest zrzucana - tłumaczył.

Dodał, że "to jest idealne miejsce do rozwoju takich alg". - Problem polega na tym, że nie badamy wody pod względem biologicznym, próbki były badane pod względem chemicznym - zauważył. - Pod względem chemicznym też musimy badać, ale pod biologicznym też należy badać. Nie robimy tego w ogóle, robimy to bardzo rzadko, większość laboratoriów w Polsce nie jest przystosowana do robienia takich próbek - zwracał uwagę Mirosław Proppé.

- To co my wiemy o tych rzekach? - zapytała prowadząca. - Nic. My wiemy o nich nic. Wiemy tyle, że na mapie jest niebieska kreska, mniej więcej to jest ogólna wiedza - powiedział prezes WWF Polska.

Prezes WWF: powinny być podjęte działania, poinformowanie społeczeństwa

Jak mówił, "nie wiemy o rzekach nic", ponieważ od 2019 roku podlegają one Ministerstwu Infrastruktury, które - jak wskazywał - "zajmuje się budową infrastruktury, a nie kwestiami środowiskowymi".

- Jeżeli te algi tam rzeczywiście się rozwinęły, bo było dla nich sprzyjające środowisko, to po pierwsze powinniśmy to monitorować - podkreślił.

Jak mówił, potrzebny jest "monitoring stanu rzek i właśnie reagowanie na to, ile zakłady przemysłowe mają prawo zrzucić, jakie (jest - red.) stężenie tych odpadów - tak, aby nie zaburzać właśnie ekosystemu rzeki". Dodał, że w sytuacji awarii powinna być ona zgłoszona, "powinny być podjęte działania, poinformowanie społeczeństwa".  

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:mjz/adso

Źródło: TVN24

Pozostałe wiadomości