Nauczmy się pić, wtedy nie będzie kaca

 
Żeby po nocy mocno zakrapianej alkoholem nie mieć kaca, trzeba pić dużo innych napojów
Źródło zdj. gł.: sxc.hu
W noc imprezy - oprócz alkoholu - powinniśmy koniecznie pić inne napoje. Najlepiej niegazowaną wodę lub soki owocowe, w ilości dwóch litrów. Inaczej następnego dnia będziemy mieli kaca - ostrzegają eksperci.

Polacy - jak mówi na łamach "Życia Warszawy" - Magdalena Szymańska, dietetyk z poradni Food & Diet - popełniają podstawowy błąd przy piciu – nie nawadniają się. - A procenty "wysuszają". Skutkiem odwodnienia jest silny ból głowy następnego dnia. Dolegliwości żołądkowe jeszcze potęgują odwodnienie - tłumaczy Szymańska.

"Nie" golonce

Można tego jednak uniknąć. - Oprócz alkoholu powinniśmy koniecznie pić inne napoje. Najlepiej niegazowaną wodę lub soki owocowe, około dwóch litrów w noc imprezy. A jeśli tańczymy – to nawet więcej. Nigdy też nie należy pić na czczo, tylko zrobić podkład, na przykład z zup. Zawierają mnóstwo witamin i minerałów oraz nawadniają organizm. W czasie imprezy sięgajmy raczej po ciepłe dania: mięso lub rybę. Nad ranem zrezygnujemy z ciężkich dań typu golonka na rzecz kanapek lub sałatek - radzi dietetyk.

Najlepsze wino, najgorsze piwo

Jednocześnie przypomina też znaną nie od dziś zasadę, o które wielu z nas podczas imprez zapomina: nie należy mieszać alkoholi, tylko zdecydować się na jeden trunek.

Oprócz alkoholu powinniśmy koniecznie pić inne napoje. Najlepiej niegazowaną wodę lub soki owocowe, około dwóch litrów w noc imprezy. A jeśli tańczymy – to nawet więcej. Nigdy też nie należy pić na czczo, tylko zrobić podkład, na przykład z zup. ms

Jak uniknąć kaca czytaj także tutaj

- Polecam czerwone wino. Najlepiej wytrawne. Ma korzystne działanie na układ krążenia oraz zawiera mało kalorii. Najgorsze są piwo oraz słodkie drinki - uważa Szymańska.

A jeśli już przydarzy się nam kac, najlepiej - jak mówi dietetyk - sprawdzają się stare rozwiązania – kefir, zsiadłe mleko i dużo wody. - To powinno postawić nas na nogi. Można sięgnąć po zieloną herbatę lub rumianek. Rewelacyjna jest też na śniadanie jajecznica z szampanem, a później spacer. W ostateczności, gdy głowa nie przestaje boleć, można zażyć tabletkę aspiryny - radzi Szymańska.

mac//mat

Źródło: Życie Warszawy

Czytaj także: