Mistycyzm kontra plastik i playback

 
Fani nie zapomną o Jacko
Źródło: PAP
Pogrzeb Michaela Jacksona wzbudził mnóstwo emocji i komentarzy - także wśród internautów tvn24.pl. - Jego córka rozłożyła mnie na łopatki - pisali jedni. - Plastik i playback - twierdzili inni. Wielu oglądało transmisję ze łzami w oczach i miało nadzieję, że Michael "wstanie z trumny i rozgoni to cyrkowe towarzystwo".

W czasie transmisji z uroczystości pogrzebowych króla popu internauci zasypali nas mailami i komentarzami. Większość z was była wzruszona - szczególnie wystąpieniem córki Jacksona, małej Paris.

Mała Paris wzruszyła wszystkich

- Córka Michaela kilkoma zdaniami, swoją szczerością, bólem po starcie najbliższej osoby wzruszyła wszystkich - pisze ~ p4trycha.- Rozbeczałam się jak dziecko - dodaje internautka ~ smile. - Każdy, kto go osądzał, niech spojrzy w oczy tej małej i zamilknie - napisała ~ Survivor. - Serce mi pęka, jak widzę po raz kolejny tę małą osobę. Dla nich Jacko był jedyny, w swoim rodzaju, to był ich tatuś, nie gwiazdor - uważa ~ M.A. - Moim zdaniem końcowe słowa córki Jacksona powinny zamknąć wszelkie rozważania, czy był zły, czy dobry - twierdzi internautka ~ StaraMaleńka.

Każdy, kto go osądzał, niech spojrzy w oczy tej małej i zamilknie. ~ Survivor
Oni tam na pełnej blichtru imprezie, chowają obojętne oczy za ciemnymi okularami i perfekcyjnym makijażem, klepią się po plecach, śmieją i klaszczą w błysku fleszy. A ja siedzę w domu pod kocem i z łzami w oczach słucham w ciszy piosenek Micheala. Tylko fani kochali go naprawdę. Madzia
Gdy śpiewał i wyłączyłem obraz, widziałem Jego taniec, gdy wyłączyłem fonię, a widziałem tylko taniec, słyszałem Jego muzykę, a to jest już mistycyzm! Adam
Wykres pokazujący liczbę użytkowników internetu na minutę - szczyt w momencie rozpoczęcia pogrzebu MJ (CTNET/Akamai)
Wykres pokazujący liczbę użytkowników internetu na minutę - szczyt w momencie rozpoczęcia pogrzebu MJ (CTNET/Akamai)
Źródło: CTNET/Akamai

Pogrzeb - komercja czy wzruszająca ceremonia?

Wielu z was ze łzami w oczach obejrzało całą transmisję z pogrzebu króla. Nie chciało zgodzić się z komentarzami zagranicznych mediów, które bezlitośnie oceniły uroczystość jako "showbiznes i egzaltację". - Nie dopatrzyłam się żadnej profanacji, o której mówią niektórzy nasi artyści i dziennikarze muzyczni - napisała na Kontakt TVN24 Mira. - Ceremonia dla mnie była taka, jak gwiazdorskie życie Jacko. Zasługiwał dokładnie na taki show - uważa Beata.

- Myślę, że wraz z tą uroczystością, skończyła się pewna epoka dla wielu ludzi - uważa ~ p4trycha.

Nie wszyscy jednak byli uroczystością zachwyceni.

- Oni tam na pełnej blichtru imprezie, chowają obojętne oczy za ciemnymi okularami i perfekcyjnym makijażem, klepią się po plecach, śmieją i klaszczą w błysku fleszy. A ja siedzę w domu pod kocem i z łzami w oczach słucham w ciszy piosenek Micheala. Tylko fani kochali go naprawdę - pisze ~ madzia. Jak dodaje ~Vera, pogrzeb to było jedynie "show i żałoba na pokaz, plastik i playback, nic prawdziwego". Podobnego zdania jest ~ bombel: - Dawno nie widziałem takiej tandety, kiczu i fałszywych łez. Koszmar!!! - uważa.

Mistycyzm i rekord Guinnessa

Przede wszystkim piszecie jednak o żalu po śmierci króla popu i o swoich wspomnieniach z nim związanych. - Gdy śpiewał i wyłączyłem obraz, widziałem Jego taniec, gdy wyłączyłem fonię, a widziałem tylko taniec, słyszałem Jego muzykę, a to jest już mistycyzm! - skomentował internauta Adam.

- Po obejrzeniu uroczystości pogrzebowych i przespanej nocy proponuję zgłosić Michaela Jacksona do kolejnego rekordu Guinnessa w kategorii "Największej liczby ludzi, którym w czasie jednej nocy przyśnił się ten sam człowiek" - proponuje Darek.

Pospolite ruszenie w internecie

Wtorkową transmisję z pogrzebu artysty obejrzały miliony ludzi na całym świecie. Wielu śledziło przebieg uroczystości w internecie. Jak pisaliśmy już wcześniej, popularność Jacksona on-line doprowadziła nawet do częściowego paraliżu w sieci. We wtorek wyszukiwarki internetowe radziły sobie nieco lepiej, chociaż i tak filmy o Jacksonie biją w sieci rekordy popularności. Najczęściej oglądanym wideo na serwisie YouTube jest fragment pogrzebu Jacksona, w którym mówi jego córka Paris.

Społecznościowy serwis Facebook zgromadził już w grupie "R.I.P. Michael Jackson" (Spoczywaj w pokoju) ponad 4 miliony osób. Fani wymieniają się linkami do informacji o artyście, przesyłają sobie również wirtualne prezenty - najpopularniejsza jest słynna srebrna rękawiczka Jacko. Jak powiedziała CNN rzeczniczka portalu, Facebook tuż przed rozpoczęciem pogrzebu odnotowywał ponad 6 tysięcy aktualizacji statusów internautów na minutę.

Ponad 800 tysięcy postów dotyczyło linków do relacji na żywo z pogrzebu króla popu. Z tym wydarzeniem wygrywa tylko zaprzysiężenie Baracka Obamy na prezydenta USA.

W internetowym serwisie Twitter we wtorek po południu dziesięć najpopularniejszych tematów dyskusji dotyczyło Jacksona.

Nowa era w sieci?

Szacuje się, że liczba wejść na strony internetowe w dniu pogrzebu króla popu była wyższa o około 1/3 niż w przeciętny dzień.

Jak pisze portal BBC, śmierć i pogrzeb Jacksona rozpoczynają nową erę w światowym internecie. W internecie fani mają bowiem możliwość wymieniania się komentarzami, czego nie daje telewizja.

- To punkt zwrotny w historii internetu - twierdzą eksperci. - Ludzie oglądali ceremonię ze Staples Center na żywo, nagrywali ją przez telefony komórkowe i puszczali dalej w świat - mówi Ben Parr, wydawca bloga zajmującego się tematyką mediów.

Jedno jest pewne: w internecie Jackson będzie żył wiecznie.

Źródło: Kontakt TVN24, tvn24.pl

Czytaj także: