O śmierci aktora teatr poinformował w sobotę. Na portalu społecznościowym napisano: "Mirku, na scenie oczarowywałeś szczerością, a my zapamiętamy Cię jako kolegę o wielkim sercu".
Mirosław Krawczyk urodził się 7 grudnia 1953 roku w Olkuszu. Był ojcem aktora Mikołaja Krawczyka, znanego między innymi z ról w serialach "Barwy Szczęścia" czy "M jak miłość".
"Nie chciał, by przylgnęła do niego łatka amanta"
"W młodości nie chciał, by przylgnęła do niego łatka amanta - wolał role charakterystyczne, barwne, czasem trudne do sklasyfikowania. Po studiach w krakowskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej trafił do Teatru Śląskiego w Katowicach, dla kina odkrył go Janusz Kidawa" - pisał w albumie "Twarze Wybrzeża" Jacek Wakar.
Po ukończeniu szkoły teatralnej Krawczyk zadebiutował na scenie w 1978 roku w przedstawieniu "Damy i huzary" Aleksandra Fredry w reżyserii Jana Machulskiego w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego, gdzie występował do 1986 roku.
Następnie związał się z gdańską sceną. "Zagrał w tym czasie wiele ról. Któregoś dnia, podczas pierwszego aktu Marat/Sade, doznał rozległego zawału. Koledzy dograli spektakl do końca bez niego. Zapamiętał, że gdy był wieziony na noszach do karetki, obok biegł dyrektor Krzysztof Nazar, pytając, czy będzie w stanie jutro grać" - wspominał w albumie Wakar.
Aktor występował zarówno w filmach, jak i serialach telewizyjnych. Zagrał m.in. w "Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł", "Disco polo", "6 dni strusia" i "Grzeszny żywot Franciszka Buły". W telewizji pojawiał się w serialach takich jak "Lekarze", "Ojciec Mateusz", "Rezydencja", "Pierwsza miłość" czy "M jak miłość" i "Na Wspólnej".
Teatr Wybrzeże poinformował, że ostatnim wspólnym spektaklem były "Powarkiwania Drogi Mlecznej". Podkreślono, że aktor stworzył szereg wyjątkowych kreacji obejmujących zarówno repertuar klasyczny, jak i współczesny, m.in. w "Balladynie", "Hamlecie", "Wesołych kumoszkach z Windsoru", "Karmanioli, czyli od Sasa do Lasa" oraz "Mary Page Marlowe".
Opracował Adrian Wróbel/akr
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: KAMIL GOZDAN / Agencja Wyborcza.pl