Wiceminister odchodzi z partii. "Pozostaję na najważniejszym dla mnie froncie"

Mikołaj Dorożała
Marcin Kierwiński o roli KO w rozpadzie Polski 2050
Wiceminister klimatu i środowiska, Główny Konserwator Przyrody Mikołaj Dorożała odchodzi z Polski 2050. Podziękował Szymonowi Hołowni i oświadczył, że wciąż będzie "walczył o polską przyrodę".

O swojej decyzji wiceminister klimatu i środowiska, Główny Konserwator Przyrody Mikołaj Dorożała poinformował w piątkowym wpisie na platformie X. "Myślę dziś o wszystkich wolontariuszkach i wolontariuszach, których spotkałem na swojej drodze - zarówno o tych, którzy byli z nami na początku, jak i o tych, którzy dziś nadal budują zaplecze ruchu Polska 2050" - napisał polityk.

Mikołaj Dorożała
Mikołaj Dorożała
Źródło: Albert Zawada/PAP

Wiceminister odchodzi z Polski 2050

Podkreślił też, że jest wdzięczny byłemu liderowi ugrupowania Szymonowi Hołowni za to, że "jako pierwszy kandydat na najwyższy urząd w państwie tak wyraźnie upomniał się w 2020 roku o polską przyrodę". "To dzięki niemu ludzie tacy jak ja - spoza utartych szlaków polityki - dostali realną szansę, by o tę przyrodę zawalczyć" - dodał Dorożała we wpisie.

Oświadczył, że pozostaje na najważniejszym dla niego froncie, "walcząc o polską przyrodę" wspólnie z najlepszym zespołem, jaki mógł sobie wymarzyć. "Mamy naprawdę sporo projektów, którymi możemy się pochwalić" - napisał polityk.

Wśród nich wiceszef MKiŚ wymienił m.in. utworzenie 150 nowych rezerwatów przyrody, zakończenie "cierpienia tysięcy ptaków" przez zdjęcie "pięciu najbardziej narażonych gatunków z listy łownej" i przygotowanie strategii ochrony zasobów wodnych. "Dziękuję za to, że jesteście ze mną i od ponad dwóch lat nas wspieracie! Na tym na pewno nie koniec" - zakończył wpis.

Rozłam w Polsce 2050

W ubiegłym tygodniu ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska ogłosiła wraz z grupą parlamentarzystów odejście z Polski 2050 i powołanie nowego klubu parlamentarnego o nazwie Centrum. Deklarację przystąpienia do klubu zgłosiło wówczas 15 posłów i trzech senatorów oraz jeden europoseł, którzy wcześniej należeli do Polski 2050.

Napięta sytuacja w Polsce 2050 narastała od czasu unieważnionej w styczniu drugiej tury wyborów na nowego szefa partii. O przywództwo w ugrupowaniu ubiegały się Hennig-Kloska i szefowa resortu funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Na wewnętrznych forach pojawiały się też pomysły unieważnienia całych wyborów i startu Hołowni w nowych.

Spór wewnątrz ugrupowania dotyczył też obsadzenia wakatów w Radzie Krajowej i postulowanego przez frakcję Hennig-Kloski odwołania Pawła Śliza ze stanowiska szefa klubu parlamentarnego. Jej zwolennicy chcieli, by na tym stanowisku znalazł się poseł Mirosław Suchoń.

Punktem zwrotnym było posiedzenie Rady Krajowej, która odbyła się w połowie lutego. Zobowiązała ona członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali "eskalacji napięć". Do tego czasu zawieszono też postępowania dyscyplinarne oraz wstrzymano wszelkie zmiany personalne. Uchwała została źle przyjęta przez część działaczy, którzy określili ją jako "kagańcową".

OGLĄDAJ: Mnożenie przez dzielenie
pc

Mnożenie przez dzielenie

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Kuba Koprzywa /lulu

Czytaj także: