Premier daje Mariuszowi Kamińskiemu drugą tekę ministra

Polska

Aktualizacja:
Dotychczasowa szefowa MSWiA Elżbieta Witek została marszałkiem Sejmutvn24
wideo 2/35

Minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński ma być nowym szefem resortu spraw wewnętrznych. Premier Mateusz Morawiecki powierzył mu te obowiązki i poprosił prezydenta o powołanie Kamińskiego na to stanowisko - poinformował w piątek rzecznik rządu Piotr Mueller. Tym samym potwierdziły się wcześniejsze doniesienia tvn24.pl o tym, że Kamiński połączy dwie teki.

Kandydatura Mariusza Kamińskiego na szefa MSWiA pojawiła się w związku z odwołaniem z funkcji szefa MSWiA Elżbiety Witek, która w piątek została wybrana na stanowisko marszałka Sejmu.

Rzecznik rządu poinformował o decyzji szefa Rady Ministrów w piątek po godz. 19.

"Minister nadal będzie koordynował pracę służb specjalnych" - zaznaczył Mueller.

Potwierdziło to informacje przekazane kilka godzin wcześniej przez tvn24.pl. W rozmowach z politykami Prawa i Sprawiedliwości portal dowiedział się, że partia rządząca zdecydowała się na model, w którym Mariusz Kamiński będzie łączył kierowanie Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji ze swą dotychczasową funkcją ministra koordynatora służb.

- To wyraz zaufania do niego ze strony prezesa Jarosława Kaczyńskiego - mówi jeden z posłów PiS.

ELŻBIETA WITEK NOWYM MARSZAŁKIEM SEJMU>

Unia personalna

Unia personalna ministra nadzorującego służby specjalne, a także ministra spraw wewnętrznych nie jest niczym nowym. Faktycznie miała miejsce już w czasach rządów koalicji PO-PSL.

Wtedy jednak dwaj ministrowie spraw wewnętrznych - Jacek Cichocki i Bartłomiej Sienkiewicz - zostali wyposażeni w specjalne rozporządzenie premiera. To z tego dokumentu wynikały ich kompetencje do koordynowania służb specjalnych. Teraz Mariusz Kamiński ma łączyć dwie ministerialne teki.

Jego najbliższy współpracownik, faktyczny wicekoordynator służb - sekretarz stanu w kancelarii premiera Maciej Wąsik - ma pozostać na dotychczasowym stanowisku.

Dyskretny Kamiński

Kamiński, choć od początku swojej kariery politycznej związany był ze sprawami służb, niewiele miał wspólnego z mundurowymi instytucjami oraz samą administracją. Teraz miałby nadzorować funkcjonowanie policji, straży granicznej, pożarnej, ale także całą rządową administrację, a także sprawy religijne.

Od początku tej kadencji Sejmu przyjął dyskretny model funkcjonowania, niemal nie występując na posiedzeniach Sejmu.

- Minister spraw wewnętrznych nie ma szans, by pozostać niewidocznym. Będzie musiał udzielać się publicznie, rozmawiać z mediami - zauważają w rozmowach z tvn24.pl politycy Zjednoczonej Prawicy.

RAPORT TVN24.PL: Loty marszałka Kuchcińskiego >

Autor: Robert Zieliński (r.zielinski@tvn.pl) / Źródło: tvn24.pl, PAP

Raporty: