Nagła wolta PiS. "Moment jest oczywisty"

Jarosław Kaczyński, Marcin Ociepa (2023)
Jarosław Kaczyński, Marcin Ociepa (2023)
Źródło zdj. gł.: Rafał Guz/PAP
Bezkonfliktowy, starający się nie zaogniać konfliktów, nie jest typem "politycznego awanturnika". Marcin Ociepa, którego PiS chce uczynić wicemarszałkiem Sejmu, znalazł się w samym centrum politycznego sporu.
Artykuł dostępny w subskrypcji

W Prawie i Sprawiedliwości trwa polityczne przeciąganie liny. Bez decyzji o wyrzuceniu z partii zakończył się wtorkowy komitet polityczny partii.

Dzień wcześniej, w poniedziałek, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak poinformował, że złożony został wniosek o uzupełnienie Prezydium Sejmu, a kandydatem na wicemarszałka jest Marcin Ociepa. To polityk silnie związany z Prawem i Sprawiedliwością, ale niebędący członkiem tej partii.

Kandydatura Ociepy została zaproponowana przez klub PiS po ponad dwóch i pół roku od momentu, w którym odrzucona przez Sejm została kandydatura Elżbiety Witek na to stanowisko. Przedstawiciele klubu PiS zapowiadali wtedy, że nie zgłoszą nikogo innego, bo pozostałe kluby nie mogą im dyktować, kogo mają wystawić.

Moment przedstawienia nowej kandydatury nie jest przypadkowy. I od razu wzbudził polityczne emocje.

Pozostało 84% artykułu
Czytaj także: