O śmierci Małgorzaty Gowin poinformowano w poniedziałek w mediach społecznościowych. Jej zmagania z rzadką chorobą autoimmunologiczną obserwowały tysiące osób. Kilka dni wcześniej sama przekazała, że jej stan zdrowia się pogorszył.
Jak opisywała na portalu Zrzutka.pl, gdzie prowadzona była zbiórka na jej leczenie, na twardzinę układową zachorowała w wieku 33 lat. To przewlekła, rzadka choroba tkanki łącznej, która prowadzi do postępującego włóknienia skóry i narządów wewnętrznych, a w konsekwencji może powodować zaburzenia ich funkcjonowania.
Małgorzata Gowin wyjaśniała, że wraz z jej postępem stawała się coraz mniej samodzielna i potrzebowała pomocy w codziennych czynnościach. Aby wesprzeć zbiórkę na jej leczenie, na Facebooku powstała licząca pięć tysięcy członków grupa Armia Gosi. Przez swoją aktywność Małgorzata Gowin zwracała uwagę na kwestię chorób rzadkich i sytuację ludzi, którzy na nie chorują. Nagłaśniała też temat asystencji dla osób z niepełnosprawnością.
Pożegnała się z Armią Gosi
Jej bliscy opublikowali pożegnalny post, który Małgorzata Gowin przygotowała przed śmiercią dla osób wspierających ją w czasie choroby. "Cześć kochani, Jeśli to czytacie mnie z Wami już nie ma. Ostatni czas był bardzo trudny, dla mnie, dla rodziny, bliskich. Ciężko przyjąć do wiadomości, że się umiera kiedy głowa jeszcze pełna marzeń i planów".
W pożegnalnym poście dziękowała także Armii Gosi. Podkreśliła, że dzięki skupionej wokół niej społeczności nawiązała ważne znajomości i przyjaźnie oraz otrzymała ogromne wsparcie podczas choroby. "Mimo że moje serce przestało walczyć, to może pamięć o mojej walce przetrwa jeszcze jakiś czas" - napisała.