Łyżwiński święta spędzi w areszcie

 
Łyżwiński zostanie dłużej w areszcie
Źródło zdj. gł.: Archiwum
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Były poseł Samoobrony Stanisław Łyżwinski pozostanie w areszcie do kwietnia przyszłego roku - zdecydował Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. To już kolejne przedłużenie aresztu dla Łyżwińskiego, oskarżonego w tzw. seksaferze.

Poprzednio sąd przedłużył Łyżwińskiemu areszt w lipcu. Były poseł przebywa w areszcie od sierpnia ub. roku. Jest oskarżony m.in. o zgwałcenie kobiety, a wraz z liderem Samoobrony Andrzejem Lepperem o "żądanie i przyjmowanie korzyści o charakterze seksualnym" od działaczek tej partii.

Od maja tego roku przed piotrkowskim sądem toczy się w tej sprawie proces. Rozprawy odbywają się za zamkniętymi drzwiami, a obaj oskarżeni nie przyznają się do winy. Lepperowi grozi kara do 8, a Łyżwińskiemu - do 10 lat więzienia.

We wtorek odbyła się kolejna rozprawa w tej sprawie. Tymczasem zaplanowana na środę została odwołana, bo Lepper ma zeznawać przed sejmową komisją śledczą ds. nacisków.

Seksafery ciąg dalszy

Dotąd w procesie zeznania złożyło czworo z pięciorga pokrzywdzonych; sąd przesłuchał także kilkunastu świadków.

Śledztwo w sprawie tzw. seksafery w Samoobronie wszczęto w grudniu 2006 r. po publikacji w "Gazecie Wyborczej". Tekst powstał na podstawie relacji Anety Krawczyk, b. radnej Samoobrony w łódzkim sejmiku i b. dyrektor biura poselskiego Łyżwińskiego. Kobieta utrzymuje, że pracę w partii dostała za usługi seksualne świadczone Łyżwińskiemu i Lepperowi.

Źródło: PAP

Czytaj także: