|

Wiemy, kto zarobił na lukratywnej umowie z Polskim Związkiem Piłki Nożnej

Cezary Kulesza, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej
Cezary Kulesza, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej
Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański / PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
30 milionów złotych, które Publicon Sport zarobił na współpracy z PZPN, trafiło do innych podmiotów. Wśród "milionerów" jest między innymi kontrowersyjny biznesmen Radosław Tadajewski. "Mechanizm miał na celu wyprowadzenie środków finansowych z PZPN" - to ocena skarbówki w dokumencie, do którego dotarli reporterzy TVN24.Artykuł dostępny w subskrypcji

Zdaniem kontrolerów z Krajowej Administracji Skarbowej zachodzi uzasadnione podejrzenie, że usługi, za które zapłaciła spółka Publicon Sport, w rzeczywistości nie miały miejsca, a faktury którymi się posługuje, są fikcyjne. Stworzony mechanizm miał na celu wyprowadzenie pieniędzy z Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Poniżej opisujemy w szczegółach, na czym - według KAS - miał w praktyce polegać ten mechanizm.

Ta historia zaczęła się 9 lutego 2023 roku od podpisania umowy między spółką Publicon Sport oraz Polskim Związkiem Piłki Nożnej, której celem było m.in. pozyskiwanie sponsorów dla piłkarskiej reprezentacji Polski.

Bohaterami tej historii są:

  • Szymon Sikorski, prezes Publicon Sport, odpowiedzialny za działalność spółki i jej współpracę z PZPN;
  • Radosław Tadajewski, kontrowersyjny biznesmen powiązany kapitałowo z grupą Publicon, za rządów PiS współpracujący ze spółkami Skarbu Państwa;
  • Marcin Śmigielski, oddelegowany do realizacji umowy PZPN-Publicon Sport za pośrednictwem innego podmiotu - spółki ABNM Group.
Pozostało 91% artykułu
Czytaj także: