Polska

Lepper kandyduje z list SLD. "Nawet nie wiedziałem, że Samoobrona startuje"

Polska

Tomasz Lepper startuje na radnego
tvn24Tomasz Lepper startuje na radnego

Syn zmarłego Andrzeja Leppera, Tomasz wchodzi do polityki. Przed laty chciał "iść w ministry", ale choroba pokrzyżowała mu plany, otarł się nawet o śmierć. Teraz deklaruje, że "już wszystko w porządku" i ogłasza: startuję w wyborach samorządowych z list SLD. Pytany przez nas, dlaczego nie z Samoobrony, odparł: - Nawet nie wiedziałem, że ona startuje.

WYBORY SAMORZĄDOWE 2014 - CZYTAJ RAPORT TVN24.PL

Zdecydował się na start, bo - jak ocenia - źle się dzieje w polskim rolnictwie. - No i chciałbym zacząć coś zmieniać - mówi.

A co zmieniać zamierza? - Przede wszystkim w rolnictwie trzeba dobrze wykorzystać środki unijne. No i żeby ceny były opłacalne dla rolnictwa. Bo w dzisiejszych czasach, za rządów PO-PSL, ceny spadają drastycznie. Mleko spadło o 30 proc., a my obecnie eksportujemy mleko z Litwy - wyjaśniał w weekend w rozmowie z dziennikarzami po prezentacji list SLD w Zachodniopomorskiem.

Zaznaczył jednocześnie, że nie tylko na rolnictwie zamierza się skoncentrować, ale także na edukacji i służbie zdrowia. Szczegółów jednak nie zdradził.

Przychodzi Lepper do Sojuszu

Lepper w wyborach samorządowych zawalczy o mandat radnego sejmiku woj. zachodniopomorskiego. To tam w latach 1998-2001 zasiadał jego ojciec.

Na tym podobieństwa się kończą. Bo syn założyciela Samoobrony z list tego ugrupowania nie startuje. Wybrał Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Dlaczego nie Samoobronę? - Nawet nie wiedziałem, że ona startuje. Nie miałem i nie mam kontaktu z nikim z Samoobrony, nikt się do mnie nie zgłosił - odpowiada w rozmowie z portalem tvn24.pl.

Do SLD zgłosił się sam. Zaproponował, że może wystartować z ramienia Sojuszu.

- Inicjatywa wyszła od pana Tomasza. Spotkałem się z nim, porozmawialiśmy. Wyraził zainteresowanie aktywnością w polityce - potwierdza w rozmowie z nami Stanisław Wziątek z SLD, który pochodzi z Zachodniopomorskiego. Partia propozycję przyjęła.

Lepper nie tylko startuje w wyborach z list Sojuszu, także do niego wstąpił. - Podpisał już oficjalną deklarację. Jest już członkiem partii - informuje Wziątek.

"Aspekt rodzinny bez znaczenia"

Przedstawiciele Sojuszu zapewniają, że miejsce na ich liście dla Leppera nie ma związku z jego ojcem i popularnym nazwiskiem.

- Aspekt rodzinny nie ma tutaj żadnego znaczenia - przekonuje Grzegorz Napieralski, szef SLD w woj. zachodniopomorskim. - Pan Lepper pochodzi z bardzo rolniczego terenu. A my poszukiwaliśmy osoby, która w praktyce jest związana z rolnictwem - deklaruje.

Napieralskiemu wtóruje Adam Ostaszewski, przewodniczący SLD w Koszalinie: - Mam jak najlepsze zdanie o panu Lepperze. To prawdziwy gospodarz, ekspert w swojej dziedzinie.

Chciał "iść w ministry"

Tomasz Lepper ma 35 lat i jest rolnikiem z wykształcenia. Dotychczas prowadził gospodarstwo rolne we wsi Zielnowo (powiat sławieński, woj. zachodniopomorskie).

Z polityką do czynienia osobiście nie miał, choć chciał. W 2007 roku po dymisji ojca ze stanowiska ministra rolnictwa zadeklarował, że teraz on "jest gotów iść w ministry". - Wszystko jest możliwe. Jeśli będzie taka potrzeba, to będę pełnił takie funkcje - powiedział w jednym z wywiadów. Na deklaracjach się skończyło.

Choroba i powrót do zdrowia

Plany młodego Leppera pokrzyżowała choroba wątroby. Jego stan był krytyczny. - Jego syn (Andrzeja Leppera - red.) zmarł. Lekarze w szpitalu stwierdzili jego zgon. Wtedy pojawił się Andrzej Lepper i sam przewiózł syna do innego szpitala. W stanie śmierci klinicznej. I lekarze w tym innym szpitalu przywrócili mu syna do życia - opowiadała Sandra Lewandowska, była posłanka Samoobrony na antenie TVN24 po śmierci Andrzeja Leppera w 2011 roku.

Tabloidy donosiły, że młody Lepper zatruł się pestycydami. Jak mówi, okazało się, że cierpiał na chorobę Wilsona, chorobę genetyczną powodującą marskość wątroby.

- Półtora roku temu przeszedłem operację, miałem przeszczep wątroby - mówi Lepper w rozmowie z tvn24.pl. I zapewnia: - Obecnie już wszystko jest w porządku.

Czy wierzy w wygraną w wyborach? - Polityka zawsze była w domu, nie była mi obca, także spróbuję coś zadziałać - mówi Tomasz.

Autor: Natalia Szewczak/i / Źródło: tvn24.pl

Raporty:
Pozostałe wiadomości