Kwaśniewski "nie wyobraża sobie" odpowiedzialności prawnej za więzienia CIA

Kiejkuty najprawdopodobniej "gościły" terrorystów
Kiejkuty najprawdopodobniej "gościły" terrorystów
Źródło: TVN 24

- Nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek formy odpowiedzialności prawnej, ponieważ moim zdaniem nie ma żadnych podstaw do tego - stwierdził Aleksander Kwaśniewski mówiąc w radiu RMF FM o więzieniach CIA w Polsce. Były prezydent ocenił, że wraz z Leszkiem Millerem mogą ponosić jedynie odpowiedzialność polityczną.

Kwaśniewski był pytany o swoją rolę w powstaniu więzień CIA w Polsce, dokładniej w ośrodku szkoleniowym wywiadu w Starych Kiejkutach, gdzie miało być przetrzymywanych kilku domniemanych terrorystów, których poddawano torturom.

Już wcześniej w "Kropce nad i" w TVN24 Kwaśniewski przyznał, że więzienie istniało i wiedział o tym, miał jednak nie mieć pojęcia o stosowanych przez Amerykanów metodach podczas przesłuchań.

"Dzięki temu Polska jest bezpieczna"

W RMF FM w sobotę były prezydent uznał, że może ponosić odpowiedzialność polityczną za obecność więzienia w Polsce. Podobnie jest jego zdaniem z Millerem. Współpraca kancelarii Kwaśniewskiego i kolejnych rządów AWS oraz SLD w kwestii walki z terroryzmem miała być "wzorcowa".

- Dzięki temu uniknęliśmy ataków, dzięki temu Polska jest bezpieczna, dzięki temu zagrożenie terroryzmem w świecie się zmniejszyło i tyle. I za to ponosimy odpowiedzialność na dobre i na złe - stwierdził w RMF FM Kwaśniewski.

Były prezydent ocenił jednak, że jego zdaniem ani on, ani Miller, nie mogą ponieść za to "jakiejkolwiek formy odpowiedzialności prawnej". Ma nie być "żadnych podstaw" ku temu. - Myśmy podejmowali decyzje absolutnie w przekonaniu, że w tamtym okresie ogromnego zagrożenia tym terroryzmem i niewiedzy, co się może wydarzyć dalej - mówił Kwaśniewski.

- Zebranie tych informacji było wtedy kwestią życia lub śmierci, więc podejmowaliśmy decyzje w takiej atmosferze, ze zrozumieniem sytuacji, z przekonaniem, że współpraca wywiadowcza jest najlepsza metodą, żeby uniknąć możliwych ataków - dodał były prezydent.

Domniemanie czy pewność?

Domniemanie, że w Polsce - i w kilku innych krajach europejskich - mogły być tajne więzienia CIA, wysunęła w 2005 r. organizacja Human Rights Watch. Według niej takie więzienie w Polsce miało się znajdować na terenie szkoły wywiadu w Kiejkutach lub w pobliżu wojskowego lotniska w Szymanach na Mazurach. Polscy politycy różnych opcji wielokrotnie zaprzeczali, by takie więzienia w Polsce istniały.

W styczniu dziennik "The Washington Post" napisał, że za założenie więzienia w Kiejkutach CIA zapłaciła polskiej Agencji Wywiadu 15 milionów dolarów. Pieniądze miały trafić w kartonach do siedziby polskiej służby. Autor artykułu jest w pełni przekonany, że faktu istnienia więzienia nie można negować.

Tajne śledztwo w sprawie domniemanych więzień CIA w Polsce prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Krakowie. Śledczy badają, czy była zgoda władz RP na stworzenie w Polsce tajnych więzień CIA w latach 2002-2003, i czy ktoś z tychże władz nie przekroczył uprawnień, godząc się na tortury, jakim w punkcie zatrzymań CIA w Polsce mieli być poddawani podejrzewani o terroryzm.

Autor: mk/jk/kwoj / Źródło: RMF FM, PAP, tvn24.pl

Czytaj także: