Krzysztof Szczucki zawieszony w PiS. Pięć rzeczy, którymi podpadł

Szczucki
Michalski o Szczuckim: zawieszony za wygłaszanie własnego zdania
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Piotr Polak/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mówił, że "należałoby poważnie rozważyć" przyjęcie ślubowania od wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W niedawnym głosowaniu wyłamał się z partyjnej dyscypliny. Przyznał, że "nie ma pewności", czy Przemysław Czarnek jest najlepszym kandydatem na premiera PiS. Czy to powody zawieszenia Krzysztofa Szczuckiego w PiS?

Poseł PiS Krzysztof Szczucki został w środę zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik PiS Rafał Bochenek, który o tym poinformował, nie podał jednak powodów. Przypominamy ostatnie "przewinienia" posła.

Krzysztof Szczucki został zawieszony w prawach członka PiS
Krzysztof Szczucki został zawieszony w prawach członka PiS
Źródło zdjęcia: PAP

1. "Musimy unieść się ponad spór"

Krzysztof Szczucki, zaliczany do frakcji harcerzy, czyli zwolenników byłego premiera Mateusza Morawieckiego, w ostatnim czasie komentował spór wokół wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Mimo tego, że Sejm wybrał ich 13 marca, prezydent wciąż zwleka z odebraniem ślubowania od wszystkich wybranych. W środę ślubowanie przed prezydentem złożyło dwoje sędziów TK. Nie jest jasne, czy i w ogóle prezydent przyjmie ślubowanie od pozostałych sędziów.

Szczucki był pytany o kwestię ślubowania sędziów TK 25 marca w RMF FM. - Dla dobra państwa należałoby poważnie rozważyć przyjęcie tych ślubowań, ale po ustaleniu, że wszystkie procedury zostały wyjaśnione przez marszałka (Sejmu - red.), że odpowiedział na wszystkie pytania pana prezydenta. Wtedy zakładam, że mogłoby dojść do ślubowania - dodał.

- Musimy w imię szacunku dla państwa polskiego i jego instytucji publicznych unieść się - nie wiem, czy w tym sporze dzisiaj to jest możliwe - ale chciałbym, żebyśmy się unieśli ponad ten spór międzypartyjny i powiedzieli: dobrze, fatalni są ci ludzie, którzy zostali wybrani, ale jeżeli wszystkie procedury zostały dochowane, (...) to ostatecznie trzeba przyjąć od nich ślubowanie - mówił.

2. "Karkołomne założenie"

To nie były jedyne wypowiedzi pokazujące, że Szczucki ma inny pogląd na TK niż partyjni koledzy. Na początku lutego grupa posłów PiS, reprezentowana przez Marcina Warchoła i Michała Wójcika, złożyła do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie konstytucyjności przepisów dotyczących procedury wyboru sędziów TK przez Sejm. Zdaniem autorów praktyka władzy ustawodawczej i wykonawczej od 2023 roku - a więc obecnej koalicji rządzącej - wskazuje, iż "zasada niezależności Trybunału jest instytucjonalnie, świadomie i z przyczyn politycznych, w sposób rażący i oczywisty naruszana".

Szczucki, który 10 marca gościł w programie "News Michalskiego" w TVN24+, przyznał, że "nie chciałby się podpisać" pod tym wnioskiem. - Uważam, że koleżanki i koledzy wnioskodawcy mają prawo pytać Trybunał Konstytucyjny, od tego jest Trybunał Konstytucyjny, żeby takie wątpliwości rozstrzygać. Natomiast ja uważam, że, niestety, to wszystko, co się dzieje, nie prowadzi do uporządkowania sytuacji w wymiarze sprawiedliwości - mówił.

Patryk Michalski pytał, czy Szczucki podziela pogląd części partyjnych kolegów, że tryb wyboru sędziów do TK jest niezgodny z konstytucją. - Nie podzielam tego zdania, tym bardziej że w tym trybie sędziowie byli wybierani i jest to założenie w jakimś sensie karkołomne - ocenił. 

3. Wstrzymał się od głosu

W zeszły piątek Szczucki był jednym z dwóch posłów PiS, którzy w głosowaniu nad wnioskiem o odrzucenie weta prezydenta Karola Nawrockiego do obszernej nowelizacji Kodeksu postępowania karnego, wstrzymali się od głosu. Nowelizacja zakładała między innymi ograniczenie stosowania aresztów tymczasowych. 175 spośród 177 zebranych posłów klubu PiS głosowało przeciwko odrzuceniu weta. Drugim posłem, który się wyłamał, był Paweł Jabłoński.

- Chcieliśmy dać wyraz temu, że nie zgadzamy się z polityką tymczasowych aresztów, która w tej chwili obowiązuje i jest nadużywana - tłumaczył w poniedziałek w Polsat News poseł Szczucki.

OGLĄDAJ: Polityk PiS krytykuje rządy własnej partii. "Dokonuję rozliczenia"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

4. Wątpliwości w sprawie Czarnka

Szczucki w programie "News Michalskiego" w TVN24+ komentował też wybór Przemysława Czarnka (związanego z frakcją maślarzy) na kandydata na premiera PiS, który został ogłoszony kilka dni wcześniej. Szczucki pytany był o to, czy Czarnek jest najlepszym możliwym kandydatem na premiera w PiS. - To kandydat, którego wybrał pan prezes Jarosław Kaczyński - odparł.

Dalej mówił, że "mamy wielu wspaniałych ludzi, którzy mogliby być kandydatami". - To, czy jest najlepszy, będę w stanie odpowiedzieć za kilka miesięcy, jak zobaczymy, czy ten stawiany przed nim cel się realizuje, czyli czy wzrasta poparcie Prawa i Sprawiedliwości - zaznaczył.

Patryk Michalski dociekał, czy w związku z tym Szczucki nie ma pewności, że Czarnek jest najlepszym wyborem. - Nie mam tej pewności, bo to oceniają Polacy. Najpierw w badaniach opinii publicznej, a później tak naprawdę definitywnie w wyborach, bo to jest ten wskaźnik, który jest jedyny, pewny i decydujący - odparł poseł.

Przyznał, że pewnie nie podpisuje się pod wszystkimi postulatami Czarnka. - Popieram Przemysława Czarnka i będę go wspierał, ale tak in blanco pod wszystkim się podpisać nie mogę, bo ja reprezentuję umiarkowaną centroprawicową część PiS (...). Przemysław jest raczej przedstawicielem tej części silnie prawicowej - dodał.

Po zaprezentowaniu przez Michalskiego długiej listy rozbieżności w PiS, poseł stwierdził, że "pasuje do Prawa i Sprawiedliwości". Nie chciał jednak zadeklarować, że partii nigdy nie opuści. - Jeśli PiS głosiłoby takie tezy, z którymi nie zgadzam się radykalnie i ten kompromis wewnętrzny byłby zbyt daleko idący, to jestem gotowy z tej partii wystąpić. To działa w dwie strony, jeśli PiS-owi nie spodobają się moje tezy, to także może ze mnie zrezygnować - spuentował polityk.

5. Nieobecność na konwencji PiS

Szczucki zresztą na konwencji, podczas której zaprezentowano Czarnka jako kandydata na premiera, w ogóle się nie pojawił. W tym dniu organizował debatę w Sejmie dotyczącą zmiany konstytucji. W "Newsie Michalskiego" tłumaczył swoją nieobecność w Krakowie.

- Jeżeli chodzi o to wydarzenie [debatę w Sejmie - red.], które organizowałem, jestem z niego dumny i szczęśliwy, że ono się odbyło. Było planowane kilka tygodni, chyba dwa miesiące - powiedział. - Powiem nieskromnie, raczej spodziewałbym się gratulacji i podziwu. Sam jestem pełen podziwu dla tych młodych ludzi i dla wszystkich moich współpracowników, że udało nam się zorganizować takie przedsięwzięcie - kontynuował.

OGLĄDAJ: Politycy PiS skarżą własne ustawy. Szczucki: nie podpisałbym się
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24+, RMF FM
Czytaj także: