Jeden na Jeden

Krzysztof Szczucki: dlatego jestem w Rozwoju Plus, a nie w PiS

JNJ
Szczucki wspomina Traczyk-Stawską. "Bardzo smutny poranek"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nie zgadzam się z tym - mówił w "Jeden na jeden" w TVN24 poseł Rozwój Plus Krzysztof Szczucki, pytany o ocenę Roberta Bąkiewicza, jaką prezentował Jarosław Kaczyński. Jak podkreślił, jest już poza PiS i "w tym sensie nie ponosi za to odpowiedzialności". Poseł komentował też działania Mateusza Morawieckiego i sytuację byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego.

W wieku 99 lat zmarła Wanda Traczyk-Stawska, uczestniczka Powstania Warszawskiego, po wojnie nauczycielka oraz aktywna uczestniczka życia publicznego.

- Bardzo smutny poranek, bohaterka Powstania, członkini Szarych Szeregów, patriotka walcząca o Polskę - mówił w środowym wydaniu programu "Jeden na jeden" w TVN24 poseł klubu Rozwój Plus Krzysztof Szczucki. - Oczywiście będą tacy, którzy będą nawiązywali do różnych słów pani Wandy, już jako osoby wypowiadającej się publicznie w ostatnich latach. Dla mnie to nie ma znaczenia, dla mnie najważniejsze jest to, co zrobiła dla Polski, walcząc w Powstaniu Warszawskim i to, że pamięć Powstania Warszawskiego niosła do końca - dodał.

Szczucki o słowach Bąkiewicza: nie zgadzam się z tym

Prowadząca Agata Adamek dopytywała go, czy zgadza się ze słowami Traczyk-Stawskiej na temat Roberta Bąkiewcza: "milcz, głupi chłopie, milcz, chamie skończony".

- To nie jest moja poetyka. Staram się w taki sposób o innych nie mówić, ale to też nie jest tak, że poetyka Roberta Bąkiewicza jest jakoś mi bliska - zaznaczył Szczucki.

Krzysztof Szczucki w "Jeden na jeden"
Krzysztof Szczucki w "Jeden na jeden"
Źródło zdjęcia: TVN24

Adamek zwróciła uwagę, że Bąkiewicz dalej cieszy się poparciem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. - To jest oczywiście decyzja pana prezesa, ja jestem poza Prawem i Sprawiedliwością, więc w tym sensie nie ponoszę odpowiedzialności za to - mówił Szczucki. Dodał, że "wielokrotnie dystansował się" od słów jakie padały z ust Roberta Bąkiewicza.

- Każdy, kto popełnia zło, niezależnie [od tego,] jakiej jest narodowości, powinien ponosić odpowiedzialność, ale segregowanie ludzi w ten sposób jest mi bardzo dalekie. Nie zgadzam się z tym i dlatego dzisiaj jestem w Rozwoju Plus, a nie w Prawie i Sprawiedliwości - kontynuował.

"Zmiana" Mateusza Morawieckiego w sprawie aborcji? Szczucki komentuje

Szczucki odniósł się też do odpowiedzialności lidera Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego za decyzje z czasów, gdy PiS był przy władzy.

-  Nikt nie twierdzi, że pan premier Mateusz Morawiecki nic nie robił, wręcz przeciwnie - powiedział Szczucki. - On kierował rządem z pełną odpowiedzialnością. Natomiast niektórzy próbują mówić w Prawie i Sprawiedliwości, że Prawo i Sprawiedliwość nie wiedziało o decyzjach, jakie będą podejmowane. Na to zwracamy uwagę, że te decyzje były politycznie konsultowane z kierownictwem partii. Zwłaszcza z prezesem Jarosławem Kaczyńskim - podkreślił.

Był też dopytywany o słowa byłego premiera dotyczące wyroku TK z 2020 roku, wedle których część obozu Zjednoczonej Prawicy naciskała na prezesa PiS, by "wymusić wyrok w sprawach aborcyjnych". - Mateusz Morawiecki, jak rozumiem, twierdzi, że ten wniosek do Trybunału Konstytucyjnego nie był potrzebny. Natomiast to już Trybunał Konstytucyjny wydał taki wyrok - komentował. - Trybunał Konstytucyjny podjął decyzję, uzasadnił ją, natomiast pan premier Morawiecki na ten wyrok nie miał żadnego wpływ - zaznaczył Szczucki.

Czy Rozwój Plus będzie miało swojego wicemarszałka Sejmu?

Czy Szczucki nadal jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości? W ubiegłym tygodniu sąd koleżeński PiS zdecydował o wykluczeniu z ugrupowania parlamentarzystów, którzy dołączyli do klubu Rozwój Plus, jednak zdaniem rzecznika dyscyplinarnego partii Karola Karskiego nadal są oni członkami PiS.

W odpowiedzi poseł zwrócił uwagę, że dopiero orzeczenie drugiej instancji lub brak odwołania się do niej uprawomocnia decyzję o wykluczeniu. Jak dodał, nie będzie jednak odwoływał się do decyzji sądu koleżeńskiego. Dopytywany, dlaczego, odpowiedział: - Podjęliśmy decyzję, że po tym wszystkim, co się stało, po tym wypychaniu i tych całych wewnętrznych procedurach, tworzymy Rozwój Plus. Działamy merytorycznie. Tym się zajmujemy. 

Agata Adamek dociekała, czy nowy klub pod przewodnictwem Mateusza Morawieckiego zamierza wystawić swojego kandydata na wicemarszałka Sejmu.

- Uważam, że powinniśmy. Ale jeszcze ostateczna decyzja [zostanie podjęta - red.] na klubie parlamentarnym na początku września - skwitował parlamentarzysta.

Poseł Rozwoju Plus o Romanowskim: nieakceptowalna sytuacja

Gość "Jeden na jeden" komentował również sprawę byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie PiS Marcina Romanowskiego, który - jak przekazał premier Donald Tusk - według służb "na 99 procent" przebywa w Naddniestrzu. Wcześniej do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Z pisma oraz koperty wynikało, że przesyłka została nadana w znajdującym się na terenie Nadniestrza Tyraspolu.

- To jest nieakceptowalna sytuacja. Uważam, że mimo różnych zastrzeżeń - także moich - do wymiaru sprawiedliwości, polscy politycy powinni stawać przed polskimi sądami - ocenił poseł.

Parlamentarzysta zaznaczył, że "nie ufa za bardzo" premierowi Donaldowi Tuskowi, a wspomniane 99 procent go "nie przekonuje".

Źródło: TVN24
Czytaj także: