"Zanotować w kalendarzu jako rok nienormalny". 2021 "musimy planować z ograniczeniami"

TVN24 | Polska

Autor:
ads/kg
Źródło:
PAP
Grzesiowski: zaszczepienie 30 milionów ludzi zajmie co najmniej rokRadio ZET
wideo 2/35
TVN24Grzesiowski: zaszczepienie 30 milionów ludzi zajmie co najmniej rok

Szczepienie na koronawirusa to będzie wielka operacja logistyczna. Jak słyszę, że mamy bazować na istniejącej infrastrukturze, lekko cierpnie mi skóra. Musimy stworzyć system od zera - powiedział doktor Paweł Grzesiowski. Jego zdaniem zaszczepienie 20-30 milionów Polaków, co spowodowałoby, że wirus nie byłby groźny tak jak teraz, "zajmie co najmniej rok".

Ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw walki z COVID-19 doktor Paweł Grzesiowski był w czwartek gościem Radia ZET. Pytany, kiedy można spodziewać się końca epidemii, odparł: - Jeśli ktoś planuje (...) swoje życie w taki sposób, że zastanawia się, co będzie za trzy, za pięć, za dziesięć miesięcy - to musi sobie rok 2021 jeszcze w kalendarzu zanotować jako rok nienormalny.

Grzesiowski: zaszczepienie 30 milionów ludzi zajmie co najmniej rok

- Nawet jeśli rozpoczniemy szczepienia w lutym, to one będą trwać co najmniej rok. Nie miejmy złudzeń, zaszczepienie 20 czy nawet 30 milionów ludzi - bo tyle musielibyśmy w Polsce zaszczepić, żeby wirus przestał być tak groźny jak w tej chwili - zajmie co najmniej rok - podkreślił.

Zwrócił uwagę, że "musimy rok 2021 planować z wielkimi ograniczeniami". - Cały czas monitorując sytuację, ponieważ ta trzecia fala zakażeń, a w naszym przypadku druga fala może nastąpić na wiosnę, kiedy ograniczenia wprowadzone przy tej fali zostaną zawieszone - wyjaśnił, dodając, że "musimy być na to przygotowani".

"Operacja logistyczna będzie bardzo skomplikowana"

Grzesiowski zapewnił, że "przyjmie szczepionkę, jeżeli tylko będzie dopuszczona do obrotu". - Mam nadzieję, że szczepionka będzie dostępna bez zbędnej zwłoki, czyli będziemy mogli zaszczepić się, jak tylko szczepionki się pojawią - zaznaczył.

Przypomniał, że szczepionki produkowane są w USA. - Muszą przylecieć do Europy, potem być rozdystrybuowane przez Unię Europejską i będą lądować w poszczególnych krajach członkowskich - mówił.

- Ta operacja logistyczna będzie bardzo skomplikowana. W zależności od tego, która firma będzie dostarczać szczepionkę - będzie to wymagało temperatury -70 stopni albo -20 stopni, a więc to nie będą proste transporty - zwrócił uwagę Grzesiowski.

- Potem muszą punkty szczepień rozpocząć szczepienia, bo przecież szczepionka to nie jest wymaz. My musimy każdego pacjenta ocenić przed szczepieniem, zbadać go i dopiero podać szczepienie - wyjaśnił.

"Dziesiątki pułapek"

Pytany o to, czy Polska sobie z tą operacją logistyczną poradzi i jakie dostrzega w niej pułapki, Grzesiowski powiedział: - Dziesiątki pułapek. - To jest system, który musimy stworzyć od zera - wyjaśnił.

- Obawiam się, jak słyszę, że mamy bazować na istniejącej infrastrukturze, lekko cierpnie mi skóra. Dlatego, że my nie mamy w tej chwili wolnych gabinetów szczepień, my nie mamy wolnych poradni lekarzy rodzinnych - mówił. - My musimy w tej infrastrukturze stworzyć nowoczesne punkty szczepień, które będą dziennie mogły zaszczepić 40-50 osób - podkreślił.

Zwrócił uwagę, że "jedna para, czyli lekarz i pielęgniarka są w stanie w ciągu 12 godzin zaszczepić nie więcej niż około 50 osób".

- To jest prawdziwe wyzwanie, dlatego że my musimy wykorzystać te szczepionki szybko - dodał. Zwrócił uwagę, że wstępne informacje mówią o tym, że szczepionki wyjęte z głębokiego zamrożenia muszą być zużyte w ciągu 5-7 dni.

Na jakich zasadach i dla kogo najpierw szczepionka?

Premier Mateusz Morawiecki na środowej konferencji prasowej w Łodzi przekazał, że "Polska podpisała odpowiednie umowy i mamy już złożone zamówienia na 45 milionów dawek" szczepionki przeciwko koronawirusowi. Szef rządu przedstawił cztery etapy procesu szczepienia na koronawirusa:

1. rejestracja przez internet albo metodami tradycyjnymi 2. zgłoszenie do punktu szczepień 3. pierwsze szczepienia i obserwacja po szczepieniu 4. po 21 dniach powtórzenie szczepienia, ale już bez rejestracji

- Szczepionka będzie darmowa dla wszystkich tych, którzy będą chcieli, będzie też dobrowolna - poinformował. - Przybliżamy się do tego momentu, kiedy już niedługo, mniej więcej za dwa miesiące, będziemy mogli przeprowadzić szczepienia. To nasz mur, to nasze zapory przeciwko COVID- 19 - dodał szef rządu.

Morawiecki na pytanie, jakie grupy będą szczepione w pierwszej kolejności, wymienił pracowników ochrony zdrowia, mieszkańców domów pomocy społecznej i pacjentów zakładów opiekuńczo-leczniczych, osoby powyżej 60. roku życia i służby pracujące przy COVID-19 (policja, wojsko).

Premier: proces szczepień będzie zorganizowany w prosty sposób - rejestracja online lub tradycyjnieTVN24

Autor:ads/kg

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock