|

Armia czy ciąża? Pytają kobiety po komisjach wojskowych

Kobiety mogą zgłosić się do służby wojskowej również dobrowolnie. Tak jak żołnierki z Choszczna - na zdjęciu. Tu podczas przysięgi wojskowej po zakończonym podstawowym szkoleniu wojskowym
Kobiety mogą zgłosić się do służby wojskowej również dobrowolnie. Tak jak żołnierki z Choszczna - na zdjęciu. Tu podczas przysięgi wojskowej po zakończonym podstawowym szkoleniu wojskowym
Źródło zdj. gł.: PAP/Marcin Bielecki
Młode lekarki, psycholożki i tłumaczki drżą, gdy znajomi pytają, czy będzie wojna. - Trudno się nie stresować, gdy mierzą cię tak, jakby już szykowali mundur - mówi jedna z nich. W TVN24+ przyglądamy się komisjom wojskowym dla młodych kobiet.Artykuł dostępny w subskrypcji

W polskiej armii służy zawodowo ponad 17 tysięcy kobiet. Są zatrudnione we wszystkich korpusach i rodzajach sił zbrojnych. Działają zarówno na stanowiskach dowódczych, technicznych, medycznych, wychowawczych, jak i służą jako szeregowi żołnierze.

My postanowiłyśmy przyjrzeć się kobietom, które żołnierkami nie są, nie planowały też nigdy takiej kariery, ale z różnych powodów - przede wszystkim związanych z wykształceniem - to wojsko interesuje się nimi. I zaprasza przed wojskowe komisje uzupełniające (WKU).

Decyzją Ministerstwa Obrony Narodowej od lutego 2026 roku wezwania do stawienia się przed komisją wojskową trafią do około 235 tysięcy osób, w tym nie tylko do mężczyzn w standardowym wieku poborowym (kończących w danym roku 19 lat), ale także do kobiet oraz osób po 50. roku życia. W 2023 roku kwalifikacja wojskowa objęła około 230 tysięcy osób, w 2026 roku ma to być mniej więcej 235 tysięcy.

Pozostało 94% artykułu
Czytaj także: