"W stosunkach z USA i Izraelem jest to problem". Szef MSZ o potrzebie decyzji w sprawie ustawy o IPN

TVN24

Jacek Czaputowicz o ustawie o IPNRMF FM
wideo 2/36

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz zgodził się w sobotę z opinią wicepremiera Jarosława Gowina, że potrzebna jest pilna korekta ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. - W stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem jest to problem. Należy zgodzić się, że tutaj należy podjąć pewną decyzję - powiedział minister.

Czaputowicz był pytany w sobotę w radiu RMF FM, czy zgadza się z opinią wicepremiera Jarosława Gowina, że potrzebna jest pilna korekta ustawy o IPN. Wicepremier Gowin ocenił w ostatnich dniach, że ustawa o IPN "w obecnym kształcie nie realizuje polskiego interesu narodowego w sposób naprawdę skuteczny" i trzeba ją poddać korekcie. - Myślę, że tak, trzeba się zgodzić z tą opinią. Premier Jarosław Gowin spotyka się z politykami w Stanach Zjednoczonych, w Izraelu i zdaje sobie sprawę z tego, że ta decyzja jest potrzebna, byśmy określili nasze stanowisko, bo jest ciągle pewna nieufność, zaniepokojenie tą sytuacją - odpowiedział minister. - W stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem jest to problem. Należy zgodzić się, że tutaj należy podjąć pewną decyzję, pan (wice - red.)premier Gowin ma tutaj dobre rozeznanie - podkreślił minister. - Trzeba zrobić gest i to zresztą się dzieje, prezydent odesłał ustawę do Trybunału Konstytucyjnego - zwrócił uwagę szef polskiej dyplomacji.

Jak ocenił, ustawa o IPN wpływa na klimat rozmów z Amerykanami.

Czaputowicz: nie ma wzrostu antysemityzmu w Polsce

Czaputowicz powiedział też, że planowana na ten rok wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych powinna dojść do skutku krótko po wakacjach. Szef MSZ był też pytany o wypowiedź przyszłej ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. Występując przed komisją spraw zagranicznych amerykańskiego Senatu pytana, czy wie, co się dzieje w kwestii antysemityzmu w Europie Wschodniej, odparła: "Tak. Niestety zostało to wywołane niedawno przyjętą ustawą o Holokauście". Czaputowicz stwierdził jednak, że główna część wypowiedzi pani ambasador o Polsce była pozytywna.

- Doceniła znaczenia Polski, jej pozytywny wymiar historyczny - zaznaczył. - Natomiast to była nieszczęśliwa wypowiedź, myślę, że był to skrót myślowy i mogło to też wynikać z niezbyt jeszcze pełnej wiedzy dotyczącej sytuacji, która ma miejsce w Polsce. Na pewno było to nieuprawnione stwierdzenie - dodał.

- Na pewno nie można łączyć ustawy o IPN ze wzrostem antysemityzmu w Polsce, bo czegoś takiego nie ma, natomiast ustawa amerykańska - JUST Act, która chce uprzywilejować grupę obywateli polskich w tym wypadku żydowskiego pochodzenia, ponad innych Polaków, może spowodować wzrost niechęci do takiego nierównego traktowania - ocenił szef polskiego MSZ. Według niego to raczej amerykańskie działania mogą doprowadzić do protestów wobec nierówności.

Kontrowersje wokół ustawy o IPN

Uchwalona przez Sejm w styczniu nowelizacja ustawy o IPN zakłada m.in., że każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub do trzech lat więzienia. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni". Przepisy te wywołały krytykę m.in. ze strony Izraela i USA. 6 lutego prezydent Andrzej Duda podpisał znowelizowaną ustawę, a następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do TK. Prezydent chce, by Trybunał zbadał, czy przepisy ustawy nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa oraz aby przeanalizował kwestię tzw. określoności przepisów prawa. Zmienione przepisy obowiązują od 1 marca.

Autor: js/adso / Źródło: PAP

Raporty: