"Funkcjonowanie w minionej epoce". Bodnar chce wyciągnięcia konsekwencji za działania wobec Giertycha

Giertych: Ja nikomu nie grożę. Zapowiedziałem, że Leszek Czarnecki pozywa członków zarządu Pekao
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Pozostawienie tak bulwersujących naruszeń prawa bez stosownej reakcji stanowić będzie jasny komunikat dla społeczeństwa, że organy ścigania stoją ponad prawem – napisał Rzecznik Praw Obywatelskich w dokumencie skierowanym do premiera Mateusza Morawieckiego. Adam Bodnar odniósł się do działań organów państwa wobec Romana Giertycha w sprawie jego zatrzymania w październiku.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zwrócił się w piśmie do premiera Mateusza Morawieckiego o wyciągnięcie konsekwencji w sprawie działań prokuratury związanych z zatrzymaniem mecenasa Romana Giertycha, do którego doszło w październiku.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

"Pozostawienie tak bulwersujących naruszeń prawa bez stosownej reakcji stanowić będzie jasny komunikat dla społeczeństwa, że organy ścigania stoją ponad prawem i sankcjonowane jest łamanie przez nie fundamentalnych konstytucyjnych praw i wolności, co bez wątpienia nie pozostałoby bez istotnego wpływu na osłabienie zaufania obywateli do Państwa i jego organów" – podkreślił Rzecznik Praw Obywatelskich.

"Organy państwa istotnie funkcjonowały w ten sposób w minionej epoce"

Jak dodał, "choć organy państwa istotnie funkcjonowały w ten sposób w minionej epoce, zasadne jest oczekiwanie, że w obecnym ustroju Rzeczypospolitej Polskiej standardy ich działania będą inne".

W ocenie Bodnara "biorąc pod uwagę ściśle hierarchiczną strukturę prokuratury wprowadzaną ustawą z 2016 roku i jej podległość ministrowi sprawiedliwości, ostateczną odpowiedzialność polityczną za działania prokuratorów ponosi właśnie minister sprawiedliwości–prokurator generalny".

Pismo Rzecznika Praw Obywatelskich do premiera w sprawie działań wobec Romana Giertycha

Chodzi o śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Poznaniu, które dotyczy dwóch wątków: zakupu bezwartościowych - zdaniem prokuratury - wierzytelności spółki Prokom Investments S.A. w kwocie niemal 73 milionów złotych i nabycia nieruchomości po zawyżonej według śledczych cenie niespełna 27 milionów złotych.

Zatrzymanie Romana Giertycha

W połowie października w sprawie zatrzymano 12 osób, w tym mecenasa Giertycha. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki oraz wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy.

Podczas październikowego zatrzymania Giertycha adwokat trafił do szpitala po tym, jak zasłabł w trakcie przeszukiwania jego domu przez funkcjonariuszy CBA. Obrońcy Giertycha informowali, że w czasie prowadzonych z ich klientem czynności prokuratorskich w warszawskim szpitalu Giertych był nieprzytomny i nie doszło do skutecznego ogłoszenia zarzutów wobec adwokata.

Barbara Giertych, żona Romana Giertycha o jego zatrzymaniu i przeszukaniu w domu
Źródło: TVN24

Prokuratura podała zaś wówczas, że po "skutecznym" przedstawieniu zarzutów wobec Giertycha zastosowano środki zapobiegawcze w postaci pięciu milonów złotych poręczenia majątkowego, zawieszenia w czynnościach adwokata, zakazu opuszczania kraju, dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi. Obrońcy adwokata złożyli do sądu zażalenie na tę decyzję.

Na początku grudnia Sąd Rejonowy w Poznaniu uchylił środki zapobiegawcze zastosowane przez prokuraturę wobec Giertycha i ocenił, że zarzuty wobec adwokata ogłoszono nieskutecznie.

giert 1
Giertych: spodziewam się, że to będzie otwarcie kolejnego sezonu polowania na mnie
Źródło: TVN24

"Nie jest wystarczające stwierdzenie, że opisywany przeze mnie problem został rozwiązany"

"Nie jest wystarczające stwierdzenie, że opisywany przeze mnie problem został rozwiązany, bowiem sąd uznał nielegalność działania organów ścigania w tej sprawie i zarządził zwrot zatrzymanych materiałów. Problemem jest bowiem przede wszystkim to, że do takich działań w ogóle doszło" – podkreślił jednak Bodnar w piątkowym piśmie do szefa rządu. Jak dodał, "nie chodzi tu bowiem o błąd, który mógł się potencjalnie przydarzyć, lecz o podejrzenie, że mogło dojść do celowego i zaplanowanego działania skierowanego przeciwko obywatelowi".

W tym kontekście Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał między innymi na okoliczności przedstawienia zarzutów Giertychowi oraz na fakt, że przeszukanie w domu adwokata i w jego kancelarii adwokackiej odbyło się w tym samym czasie. "Czynności tak zaplanowano, aby obydwa przeszukania przeprowadzić równocześnie. Z góry powziętym zamiarem prokuratora było zatem uniemożliwienie Giertychowi uczestnictwa w jednym z nich" – ocenił.

Prokuratura Krajowa oświadczyła w listopadzie, że "wszystkie działania prokuratury w sprawie, w której podejrzany Roman G. usłyszał zarzuty, są legalne i wynikają z gromadzonych materiałów dowodowych". "Postępowanie w tej sprawie będzie kontynuowane, pojawiają się nowe okoliczności i dowody potwierdzające zasadność zarzutów przedstawionych podejrzanym oraz wskazujące na możliwość ich rozszerzenia o kolejne przestępstwa" – podawała.

Prokuratura Regionalna w Poznaniu oceniała zaś w grudniu zeszłego roku, że decyzja sądu o uchyleniu środków zapobiegawczych wobec Giertycha "jest zagrożeniem dla prawidłowego toku i efektów postępowania".

poznan giertych 1
Mecenas Wende: sąd w całości podzielił argumentację obrony
Źródło: TVN24
Źródło: PAP
Autorka/Autor: mjz//now
Czytaj także: