Pierwszy projekt dotyczy częściowej dekryminalizacji aborcji poprzez ograniczenie odpowiedzialności karnej za przerwanie ciąży za zgodą kobiety oraz za pomoc w jej przerwaniu. Drugi ma na celu odwrócenie skutków orzeczenia TK z 2020 roku i zakłada przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu.
Sejm przeprowadził drugie czytanie projektów. W związku ze zgłoszonymi poprawkami i wnioskami o odrzucenie wróciły one do prac w komisji nadzwyczajnej, której posiedzenie, zgodnie z przedstawionym na stronie Sejmu harmonogramem, zaplanowano na wtorek o godzinę 15.15.
Posłanka KO Dorota Łoboda, przewodnicząca komisji nadzwyczajnej, która rozpatrywała projekty, przekazała, że głosowanie w sprawie ustaw odbędzie się we wtorek wieczorem.
Dyskusja w sprawie projektów dotyczących aborcji
- Za dwa dni minie sześć lat od wyroku Trybunału Julii Przyłębskiej. Sześć lat temu setki tysięcy kobiet i mężczyzn wyszły na ulice, aby bronić swoich praw. Prawa do wyboru, bezpieczeństwa, decydowania o swoim życiu, zdrowiu i o swojej przyszłości - mówiła w czasie dyskusji Sejmie posłanka KO Monika Rosa.
- Oba te projekty są bardzo proste i oba są o tym samym, żeby kobieta w sytuacji najtrudniejszej miała wybór, żeby nie była sama i żeby nie była traktowana jak przestępczyni. Żeby jej bliscy mogli ją wspierać - kontynuowała. - Wysoka Izbo, dzisiaj zróbmy ten pierwszy krok i stańmy po stronie kobiet - apelowała do posłów.
Z kolei Dorota Łoboda (KO) zaznaczyła, że "kobieta, która chce przerwać ciążę, zawsze to zrobi". - Aborcja była, jest i będzie - podkreśliła.
Posłanka PiS: zagłosujemy przeciwko ustawom w sprawie aborcji
Poseł Anna Milczanowska, prezentując stanowisko klubu PiS, podkreśliła, że oba projekty są "próbą zakłamania rzeczywistości i wprowadzenia rozwiązań sprzecznych z ochroną życia". - Kolejny już raz przychodzi nam stanąć w obronie człowieczeństwa i nawet milczenie w tej sprawie jest zgodą na zbrodnię - podkreśliła.
Jak powiedziała, każdy z tych projektów "osłabia konstytucyjną ochronę życia poczętego, stwarza ryzyko nadużyć i nie zapewnia wystarczających gwarancji bezpieczeństwa kobiet".
Zaznaczyła, że państwo powinno chronić życie, bezpieczeństwo i podmiotowość kobiet, a nie "osłabiać rodzinę czy usuwać odpowiedzialność osób trzecich bez adekwatnych zabezpieczeń". - Z tych względów Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość będzie głosował przeciwko tym ustawom - powiedziała Milczanowska.
Rozwój Plus bez dyscypliny
- W głosowaniach nad projektami dotyczącymi przerywania ciąży nie będzie dyscypliny klubowej w Rozwoju Plus - poinformowała posłanka Anna Cicholska. Jednocześnie zaznaczyła, że klub "pozostaje po stronie ochrony życia".
Klub - jak przekazała - rozumie "potrzebę zapewnienia kobietom bezpieczeństwa, a personelowi medycznemu jasnych zasad działania". Zwróciła jednak uwagę na "kwestie prawne". - Artykuły 30. i 38. konstytucji chronią godność człowieka i życie ludzkie. Ochrona życia przed narodzeniem znalazła potwierdzenie już w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 1997 roku - dodała.
Dlatego - dodała - oba projekty budzą "istotne wątpliwości konstytucyjne w zakresie samodzielnej przesłanki ciężkiej wady lub choroby dziecka, nieograniczonej do wad letalnych".
Lewica: dekryminalizacja to nie krok, o jakim marzymy
Podczas dyskusji posłanka Lewicy Wanda Nowicka podkreśliła, że jeżeli ustawa mogłaby uratować, bądź wesprzeć jakąś kobietę w trudnej sytuacji, kiedy ciąża jest obarczona wadami ebriopatologicznymi, to ustawę należy przyjąć.
Z kolei posłanka Lewicy Joanna Wicha zaznaczyła, że procedowana ustawa kończy z sytuacją, w której karalne jest wspieranie kobiety w przerwaniu ciąży. Wskazała, że zakaz nie sprawia, że Polki nie korzystają z aborcji. - Sprawia, że nie otrzymują pomocy, na jaką zasługują. Dekryminalizacja to nie jest tak duży krok, o jakim marzymy - powiedziała Wicha.
Dodała, że Lewica chce europejskiego standardu legalnej aborcji, ale nawet częściowa zmiana, którą można wywalczyć, ma znaczenie dla kobiety potrzebującej pomocy.
Konfederacja z wnioskami o odrzucenie projektów
Karina Bosak w imieniu Konfederacji zgłosiła wnioski o odrzucenie obu projektów w całości. Posłanka podkreśliła, że "człowiek nie staje się człowiekiem dopiero wtedy, gdy potrafi mówić i bronić swoich praw, ale jest nim również wtedy, gdy jest całkowicie bezbronny".
Powiedziała, że wbrew prawu, które w Polsce chroni życie od chwili poczęcia, zwolennicy aborcji uczynili z niej "happening pełen niewinnej krwi". - Oszukujecie osamotnione kobiety, mamiąc je wizją łatwiejszego życia, a na końcu porzucacie je z rozpaczą, z poczuciem winy, z tęsknotą, z którą nie umieją sobie poradzić aż do końca życia - powiedziała posłanka Konfederacji.
Bosak zwróciła uwagę, że ustawa dotyczy również ojców. - Mężczyźni, czy naprawdę chcecie mieć związane ręce i musieć się biernie przyglądać, jak o życiu i śmierci waszego dziecka decyduje oszukana kobieta, która uwierzyła w kłamstwo? - pytała.
Polska 2050 złożyła dwie poprawki
Posłanka Maja Nowak (Polska 2050) podkreśliła, że "kobieta musi mieć zapewnione bezpieczeństwo, a lekarze możliwość podejmowania decyzji medycznych bez strachu przed odpowiedzialnością karną". - Polki nadal czekają. Czekają na prawo, które nie będzie potęgowało ich strachu. Na państwo, które w najtrudniejszych momentach ich życia będzie je wspierało, a nie stawiało pod ścianą - zaznaczyła.
Poinformowała, że Polska 2050 złoży dwie poprawki do tej ustawy, w tym jedną, która pomoże kobietom korzystać szybciej ze wsparcia psychologicznego.
Ewa Szymanowska (Centrum) podkreśliła, że ważne jest to, żeby "nie karać ludzi za to, że komuś pomogli". - To jest decyzja kobiety. Jeżeli kobieta się decyduje na aborcję, to ktoś bliski ma prawo jej pomóc - oceniła. Zaznaczyła, że klub parlamentarny Centrum będzie głosować w całości za oboma projektami.
Posłanka PSL do Rozwoju Plus: to zależy od waszych głosów
Posłanka PSL Urszula Pasławska podkreśliła, że temat aborcji towarzyszy ludzkości od pokoleń. - Ta kwestia jest po prostu obecna - mówiła Pasławska.
Zaznaczyła, że dyskusja nie dotyczy tego, jakie kto ma stanowisko w sprawie aborcji, ale dotyczy szacunku do kobiet i ich prawa do samostanowienia. - To jest pytanie o to, jak państwo ma się zachować w tej sprawie. Czy państwo uda, że tematu nie ma, zamknie oczy i uda, że tych kobiet nie widzi? Czy jednak dostrzeże i zapewni im bezpieczną opiekę medyczną? - powiedziała Pasławska.
Zwróciła się też do ugrupowania Rozwój Plus. - To od waszych głosów zależy los kobiet - stwierdziła.
Projekty o aborcji - w Sejmie
Projekt nowelizacji Kodeksu karnego złożyli posłowie Lewicy i Koalicji Obywatelskiej. Dotyczy on częściowej dekryminalizacji aborcji za zgodą kobiety z naruszeniem przepisów ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz dekryminalizacji pomocy w samodzielnej aborcji. Projekt został złożony w lipcu 2024 roku. Projekt zakłada między innymi uchylenie przepisu, zgodnie z którym karze podlega osoba, która udziela kobiecie pomocy w przerwaniu ciąży.
Drugi to projekt ustawy Trzeciej Drogi z lutego 2024 roku, który ma na celu odwrócenia skutków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku. Zakłada on przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu, co TK uznał sześć lat temu za niekonstytucyjną przesłankę.
8 października projekty dotyczące aborcji poparła sejmowa komisja nadzwyczajna. Za głosowało 15 posłów, pięciu było przeciw, nikt się nie wstrzymał.
Zgodnie z obecnymi przepisami usunięcie ciąży jest w Polsce możliwe w dwóch przypadkach: kiedy stanowi ona zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety lub gdy jest następstwem czynu zabronionego (do 12. tygodnia ciąży).